Starałam się napisać dla każdego po trochu, ale na przykład temat zbierania konia jest za trudny, gdyż to jest kwestia konia (każdy może być inaczej uczony) i doście do zebranego konia zabiera duuużo czasu. Dodatkowo wpływa na to użycie wszystkich pomocy.
Ktoś chciał wierszyki, proszę bardzo :) Niestety nie udało mi się napisać żadnego (nie mam do tego talentu) ale mam nadzieje że to was zadowoli :)
Koń jest bogiem, Galop nałogiem, Stęp podstawą, a Skoki zabawą!
Jedno serce ,jedno bicie, kocham konie ponad życie!
Konie, konie
Każdy konik gniady
Gubi w śniegu ślady.
Każdy konik płowy
ma złote podkowy.
Każdy konik siwy
ma różę u grzywy.
Spójrz, jak w końskich chrapach
Świeci róży zapach!
Co do kwestii ” kto mnie skłonił do jazdy konnej” to w sumie nie wiadomo. Nikt z mojej rodziny nie jeździł konno na poważnie. Moja mama będąc dzieckiem jeździła od czasu do czasu. Była nawet w harcerstwie jeździeckim, chyba jedynej takiej drużynie w Polsce, która istniała w Bydgoszczy i która nie miała żadnych własnych koni, tylko wypożyczała je z PGRów.
Mój pradziadek ze strony mamy uwielbiał konie, był w ułanach i zawsze miał w domu dwa ogiery, które budziły zazdrość całej wsi i wywracały do góry nogami bryczkę, z całą jego rodziną… Prawdopodobnie to jego geny się we mnie uaktywniły. Mama opowiadała, że jak byłam mała udawałam konia przez kilka miesięcy. Nosiłam zwinięte w piąstki dłonie które udawały kopytka i rżałam zamiast mówić. Mama się niepokoiła, że coś jest nie tak z moją głową. Potem jak byłam nieco starsza tańczyłam przez pewien czas taniec towarzyski, ale porzuciłam to zdegustowana koniecznością tańczenia z partnerem… W wieku 8 lat zaczęłam jeździć rekreacyjnie w TKKF w Podkowie. Na pierwszych moich zawodach skokowych o zawrotnej wysokości 30cm spadłam na ostatniej przeszkodzie. Co prawda byłam na tyle operatywna, że poszłam do sędziów i poprosiłam o możliwość powtórzenia przejazdu na miejscu dziewczyny która się wycofała. Pozwolili mi i pojechałam tym razem na czysto i byłam pierwsza…. razem z ok 10 dzieciakami, bo to był przejazd na dokładność. Film z tego pierwszego upadku jest na youtube w filmie “Jeździectwo wymaga wyrzeczeń” w 2 minucie i 12 sekundach :) trochę wtedy byłam okrągła…
W TKKF zdałam brązową odznakę mimo tego, że w ujeżdżeniu ciągle galopowałam na złą nogę a po skokach na koniu o imieniu Kaprys byłam załamana, płakałam, że na pewno nie zdam. Jednak zdałam. Wtedy jeździłam dwa, trzy razy w tygodniu ale już myślałam, że tak świetnie jeżdżę i nic się już nie mogę nauczyć. Jak trafiłam na test do Pani Basi w Trawersie, nie była zachwycona. Okazało się, że tam są dzieciaki świetnie jeżdżące konno, a ja jestem totalnym laikiem.
W Trawersie początki były ciężkie. Pani Basia często podnosiła na mnie głos i była dość niemiła. Na treningach w 90% jej uwagi były zwrócone do mnie i miałam wrażenie, że ogólnie chciała mnie zniechęcić do uczestnictwa w grupie sportowej.
O tym, że nie miałam szczęścia do koni już pisałam w którymś z pierwszych postów tego bloga. Generalnie nie było wtedy dostępnego kuca sportowego na którym mogłabym się uczyć. Jeździłam na jakiś surowych i zwariowanych dzikusach, które zrzucały mnie niemal codziennie. Ale się nie poddawałam.
I tak już zostałam w klubie do dziś. Trudno mówić o sukcesach sportowych, ponieważ pierwsze tytuły jakie zdobyłam były dokładnie rok temu. Wicemistrzostwo Warszawy i Mazowsza w skokach w grupie amatorów (bo jeszcze nie miałam 3 licencji), a potem Wicemistrzostwo Warszawy i Mazowsza Juniorów Młodszych w wkkw na Rysiu. I teraz w tym roku dwa zwycięstwa na zawodach ogólnopolskich w wkkw już na Smoku. Drugie miejsce na eliminacjach do OOM w wkkw i wreszcie Drugie Wicemistrzostwo Polski w wkkw i 7 miejsce na OOM w ujeżdżeniu. Nie jest tego imponująco dużo. Ania Bortnik np ma w domu całą szafkę pełną pucharów i medali, które zdobyła w zawodach kucykowych. Ja w kucykach nie zawalczyłam, bo jestem za wysoka. Z tego powodu jest mi trudniej. Np gdybym zdobyła to samo miejsce w OOM w wkkw na kucu, to byłabym już w Kadrze Narodowej Polski. A ponieważ jeżdżę na dużym koniu, o kadrę mogę zawalczyć zwyciężając w gwiazdce, czyli dwie klasy wyżej niż jeżdżę teraz. Niesprawiedliwe? Nikt nie obiecywał, że będzie sprawiedliwie. Najważniejsze żeby się nie poddawać choćby nie wiem co. Jak się bardzo chce coś robić to się w końcu uda.
Nie wiem czy ktoś z Was ma na tyle cierpliwości, żeby to wszystko przeczytać. Pozwolę już się Wam zatem wyspać. Do jutra!



Komentarze
olik605
Ja mam, o czym masz zamiar napisać jutro, czy masz jutro trening?
zebrazklasa
Jutro sama się ujeżdżam. Jeśli jest zamówienie, zawsze mogę je uwzględnić :)
asia
sama się ujeżdżasz? nie rozumiem.
zebrazklasa
czasem jak nie ma trenerów jeżdżę sama
kartagina
Jezdzila sama.
hania
Hej Gosiu tak z ciekawości pytam ile lat ma Sojuz? :)
olik605
Coś kiedyś pisała, że 9, ale nie jestem pewna.
zebrazklasa
Tak, ma 9 lat. Jak chcecie sprawdzić jakiegoś konia, to łatwo to zrobić na bazakoni.pl Tam wpisujecie imię konia w pole szukaj a potem po rodzsicach trzeba rozpoznać o którego konia chodzi. O Sojuzie jest info tu: http://www.bazakoni.pl/horse_5649.html
olik605
Wiem, bardzo lubię tę stronę, bo można się z niej ważnych informacji o danym koniu dowiedzieć :)