Skaczemy

Witajcie ponownie po dłuższej przewie, w końcu udało mi się trochę bardziej dostosować do ilości roboty szkolnej dzięki czemu mogę wygospodarować sobie czas na pisanie :). Ostatnimi czasy dość dużo się działo (jak to można się spodziewać po powrocie do koni po miesięcznej przerwie), w związku z czym mam spore zaległości w ich opisywaniu, ale tak pokrótce – nie było łatwo! Przez pierwsze dwa tygodnie zdecydowanie największym problemem było dogadanie się z Timonem, zupełnie nie mogłam z nim dojść do porozumienia- szczególnie w galopie chodził sztywny, nie udawało mi się go ustawić i wtedy zaczynało się dobrze znane błędne koło, czyli ja zaczynam mocniej działać, więc Timi mocniej się opierać… Wynikało z tego jeszcze wiele niefajnych rzeczy, ale o tym innym razem. Najważniejsze, że sądząc po ostatnich treningach w końcu wychodzimy na prostą :).

W ten weekend startuję w zawodach skokowych na Hipodromie– teoretycznie Mistrzostwa Pomorza, ale jak dla mnie mają one charaktery przygotowawczy przez prawdziwym wydarzeniem które to odbędzie się za tydzień, czyli Puchar Polski WKKW no i oczywiście moje pierwsze 2* na Sojuziku. Dlatego dzisiaj stratowałam na Timonie w klasie P1 i N, a jutro jadę N i N1 a dodatkowo jeszcze jeden przejazd na Smoku. Będzie się działo :D

Pierwszy mój dzisiejszy przejazd w P1 zdecydowanie nie należał do najlepszych. Głównym celem była jazda pod kontrolą, na łydkach, a szczególnie bez ciągnięcia zarówno przed przeszkodą jak i w skoku (z czym ostatnio miewam problemy). Niestety w sumie już od pierwszej przeszkody zaczynałam stopniowo tracić kontrolę, w efekcie czego znów skończyło się na mniejszym używaniu łydek a większym ręki. Jak pewnie zauważyliście ja ogólnie dużo jeżdżę w pełnym siadzie ponieważ wtedy wydaje mi się, że łatwiej jest utrzymać podstawiony galop, a także nie wychodzić z ciałem przy skoku. Niestety ostatnio wyszło szydło z worka i okazało się, że odnośnie Timsona ta metoda nie jest najodpowiedniejsza. Szczególnie podczas tego parkuru dało się czuć, że gdy tylko usiądę mocniej w siodło przed przeszkodą kucyk jak spode mnie zaczyna uciekać, przez co znowu zaczyna się pędzenie –> moje ciągnięcie za wodze… Tak więc ogólnie  nie najlepiej zarówno stylowo jak i wynikowo, ponieważ znów miałam 3 zrzutki (ostatnimi czasy to chyba nasz standard :P).

Drugi przejazd już podobał mi się znacznie bardziej, byłam podczas niego bardziej skoncentrowana. W związku z tym podczas przejazdu byłam w stanie pamiętać o kilku głównych założeniach: dużo łydek w zakrętach i koń podparty przy odskoku, wyzwanie krótkich półparad zewnętrzną wodzą i oddawanie ręki przy odskoku, dojeżdżanie do przeszkody w lekkim dosiadzie, a jeżeli już miałabym wejść w pełny siad to i tak większość ciężaru oparta na strzemionach. Oczywiście nie można się spodziewać, ze wszystko od razu zacznie wychodzić, ale jest postęp bo kontrolę straciłam tylko podczas jednej linii (6-7), z resztą przez co później miałam te dwie zrzutki- udało mi się zwolnić Timona, ale razem z tym straciłam zebrany galop, przez co nie był podstawiony. Tak więc znów skończyło się na nienajlepszym wyniku punktowym (złapałam jeszcze jeden za czas :P), ale za to stylowo było znacznie lepiej :)

Trzymajcie kciuki za jutro, oby udało się pojechać lepiej…

Komentarze

5
  • ola

    Trzymam kciuki. Ja już w wakacje doszłam do wniosku że nie nadaję się na skoki:( teraz moja przyjaciółka chce żebym w moje urodziny miała trening skokowy. Ostatni trening skończył się na bece gdy podczas skoku wyleciałam z siodła i pięknie galopowałam na szyi konia. Hehe mam to nagrane. Być może wezmę się za siebie i za skoki. Bo marzeń o wkkw bez skoków po prostu niema! Trzymam kciuki!

    Odpowiedz
  • Werka

    szkoda w N tych zrzutek :I Przejazd był bardzo ładny! :) Po PP jeszcze będziesz startować w tym roku?

    Odpowiedz
  • kinga

    Trzymam kciuki! Ja dopiero zaczynam skakać .Zmieniłam trenera,stajnie,konie, zaczynam jeździć na wyższym poziomie dopiero od kilku dni ,nawet nie spodziewałam sie że na pierwszej lekcji będę skakać bo od baaardzo dawna nie skakałam nawet malutkich krzyżaczków:)Widać że w ostatnim czasie działo się dużo dobrych zmian nie tylko u mnie xd

    Odpowiedz
  • justii

    Gosiu, czy ty bierzesz udział w Hubertusach?

    Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.