Przepraszam że dopiero teraz piszę, ale wczoraj była strasznie zmęczona, a teraz pierwszy raz od dwóch tygodni mogłam się wyspać- nie mamy szkoły :)
Co do zawodów to teraz mogę wam pokazać filmiki z ujeżdżenia i skoków, których wcześniej nie udało mi się powiesić- głupi internet :P
Co do dnia wczorajszego zawody miały się rozpocząć o 10 rano od najwyższej klasy, czyli 1*. Niestety wystąpiło opóźnienie spowodowane koniecznością wypompowania zbyt dużej ilości wody w basenie przez który konie miały przejeżdżać. Wypompowanie jej trwało około 35 min. co oznaczało, że konie i jeźdźcy startujący w tej klasie rozprężali się koło godziny. Naprawdę podziwiam te konie, że po tak długim czasie zdobyły się jeszcze na to żeby jechać kros. Co prawda było tam trochę wyłamań głównie przez czerwony wąski front z namalowaną uśmiechniętą buźką na czubku, który się skakało zaraz po wyskoku z wody, ale i tak konie były dzielne. Ten sam wąski front (tylko ustawiony po drugiej stronie wody) narobiły dużego spustoszenia w klasie P. Tylko nielicznie przejechali go bezbłędnie.
Moja klasa zaczęła się z pół godzinnym opóźnieniem, ta więc zamiast startować o 12.35, wyruszyłam około 13 coś. Na rozprężalni Donek skakał wszystko bez zastanowienia.
Pomimo tego cały czas pamiętałam że mam być czujna. Gdy wyruszyłam pierwsze trzy przeszkody musiałam go pilnować, a potem poszło już z górki. Wiedziałam, że przy wyjeździe z lasu miałam mieć na zegarku około 2 min 20 s i wiedziałam również że jestem spóźniona. Niestety gdy przeskoczyłam przez okser, już przed następną przeszkodą Donek się zawahał – stacjonata- następny był żółty stół, z którego mi spłynął. nie przypilnowałam lewej wodzy, koń wypadł mi łopatką, co zaskutkowało wyłamką. Niestety byłam bezradna ponieważ miałam bacik w prawej ręce przyczepiony do ręki, a przekładanie go do drugiej zajęłoby strasznie dużo czasu. Kolejną przeszkodą był rów, którego od początku się bałam. Niestety miałam rację. Za pierwszym razem spłynął znów w lewo (może lepiej było jednak przełożyć ten bacik). Przy drugim najeździe , częściowo najechałam na hyrdę która tam stała, więc już totalnie schrzaniłam i nie było możliwości żeby Donkaster to skoczył. Za trzecim razem na szczęście się udało (nie wiem o co tyle krzyku skoro ledwo podniósł nogi i był już po drugiej stronie).
Kontynuowałam kros myśląc sobie ile straciłam. Gdy na krosie dzieje się coś złego wydaje mi się że mnie to nie dotyczy. Jakbym grała w jakąś grę np Simsy i jeżeli poszłoby coś nie tak to mogłabym tego nie zapisać, wyjść, wejść ponownie i zacząć grę od poprzedniego miejsca zapisu, jakby nigdy nic. Do tego przez cały czas myślałam że jestem wyeliminowana za trzy wyłamania i że jadę dalej tylko z dobrej woli sędziów – treningowo. Dopiero gdy przejechałam przez celowniki końcowe (z ponad minutowym spóźnieniem) pani Kasia powiedziała mi że nie jestem wyeliminowana, bo w klasie LL i L dopiero czwarte wyłamanie dyskwalifikuje. Tak mi ulżyło, że nawet nie byłam zła że Donek mi wyłamał :)
W zasadzie te całe zawody to był eksperyment. Moje i Donca pierwsze zawody wkkw od jesieni 2012. Pierwsze zawody razem. Ja nie znam jego, on mnie. Kros miał miejsca krytyczne, jak to w Starej Miłosnej. Mam nadzieję, że te zawody to był moment przełomowy i następne będą na krosie bezbłędne. Kto nie ryzykuje ten nie ma – jak się mówi.
Tymczasem na dekoracji wystąpiłam jako wicemistrz w MWiM i jako zawodnik który zajął drugie miejsce w eliminacjach do OOM. Dopiero jak spakowałyśmy konie dowiedziałam się, że była klasyfikacja pt. Warszawska Olimpiada Młodzieży. Nie wiem do końca które miejsce zajęłam, ale gdy poszłam po nagrodę – dostałam jeszcze jeden puchar :P
…oraz Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w wkkw Juniorów Młodszych na dużych koniach:
W ten sposób zdobyłam trzy puchary na jednych zawodach i dwa medale i do tego z trzema wyłamaniami dostałam się na OOM. Mogło być gorzej :)
Po powrocie do stajni zabrałam Smoka na spacer i wszystko mu opowiedziałam :)








Komentarze
kasiaqq
Gratulacje :) Jej jaki Doncaster mały przy Tobie. :D
zebrazklasa
Dlatego jak przyjechałam wczoraj z zawodów i po rozpakowaniu wszystkiego poszłam zająć się Sojuzem, on wydawał mi się taki ogromny :)
mojajazdakonna
Gratulacje :)
asia
Smok jest taki piękny! Szkoda, że przez najbliższe miesiące nie będę mogła oglądać waszych filmików z treningów i zawodów. :(
:p
Smok teraz stoi 24h na padoku?
zebrazklasa
nie 24h, ale stoi ok 7 godzin na padoku
konskigrzbiet
Gratuluję dobrych przejazdów i powodzenia dalej ;-)
Zoe
Małe pytanko, czy siodło syntetyczne z Wintec jest dobre? Widziałam, że mialaś ujeżdżeniówke z Wintec’a ;p Zastanawiam się, czy takie sobie kupić…
Zoe
tzn skokówke z Winteca chce kupić ale nie jestem pewna.. :p
zebrazklasa
wszyscy u mnie w klubie bardzo chwalili. Dla mnie nie było dobre, ale ja jestem dłuuuga i w obecnym mam przedłużone tybinki
Zoe
Ale się sprawowało? Było wygodne?
zebrazklasa
ludzie mówią, że jest wygodne, ja miałam za małe więc dla mnie nie było takie wygodne. Ale widzę mnóstwo winteców wokół, co prawda głównie isabell werth do ujeżdżenia. Do skoków nie znam nikogo kto by takie miał