Szczęście w nieszczęściu

Dzisiaj był trening z Panią Dorotką ponieważ Pani Basia i trener są już na zawodach w Sopocie. Zawsze myślałam, że trening z Panią Dorotką jest łatwiejszy, ale wygląda na to że byłam w WIELKIM BŁĘDZIE!

Na Rysiu postanowiłam nie ćwiczyć mozolnego ujeżdżenia skoro jutro wyjeżdża. Chciałam zrobić coś, co będzie dla niego przyjemne, żeby miał dobre wspomnienia :) Dlatego po prostu pozwoliłam mu biec tak jak na krosie. Strasznie mi przykro z powodu tego, że on wyjeżdża i być może już do mnie nie wróci :( No chyba, że wróci :)

Z przygnębienia takimi myślami wyrwał mnie w swojej stajni Smok swoim cichym rżeniem. Na początku treningu na Smoku jak zwykle urządzałyśmy sobie pogawędki.

Niestety zaczął się już sezon meszek i gryzły niemiłosiernie, no chyba, że tak jak Morświn miało się zabezpieczenie w postaci specjalnej siatki na głowę. Albo choćby sprayu na muchy.

Ćwiczyliśmy programy do eliminacji do Olimpiady Młodzieży w ujeżdżeniu, tzn P10, a ja P4. Niektórzy mieli szczególny problem w ustępowaniu, ale nie my bo Smok to akurat robi bardzo dobrze.

My mieliśmy problem ze zdyscyplinowanym przejściem z galopu w stęp, lub z galopu w stój, ponieważ Smok nie robi tego pode mną natychmiast, tylko idzie jeszcze kilka dodatkowych kroków po tym, gdy każę mu stać. Tak więc ćwiczyliśmy to w nieskończoność i na koniec byliśmy oboje bardzo zmęczeni. Ale gdy zaczęło lepiej nam wychodzić, było to bardzo przyjemne.

Po treningu zobaczyłam Hanię siedzącą na murku i wydawało mi się że jest smutna, więc zaproponowałam jej żeby wsiadła na Smoka. Jak widać polepszyło jej to humor, mimo nieodpowiedniego stroju :)

Na koniec pozostało przygotować Ryśka do wyjazdu. Przygotowałam mu dwie derki, ogłowie, popręg i ochraniacze sportowe, żeby Hania nie miała problemu z takimi rzeczami.

Ale bardzo ciężko było mi się z nim rozstać… :(

O 6.00 rano Rysio rusza w bardzo długą podróż do Koszalina. Przypuszczam, że niezbyt będzie chciał wejść do pustej przyczepy, bo on bardzo nie lubi jeździć sam. Podróż też będzie mu się pewnie samemu dłużyć. Ciekawa jestem jak się będzie tam sprawował i jak się będzie na nim Hani jeździć…

Komentarze

10

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.