Wesoła historia o zawodach w Sopocie :D

Dzień dobry wszystkim! Minął już tydzień od naszych pierwszych tegorocznych zawodów w Sopocie, więc jestem Wam winna jakąś relację :) Były one o tyle wyjątkowe, że ja występowałam jedynie w roli luzaka i pomagałam przy przygotowywaniu moich koni dla startującego na nich Alika.

Skoki, skoki i jeszcze wyższe skoki

Z powodu ogromnych zaległości jakie porobiły mi się ostatnio w szkole, mam niestety dużo do nadrobienia szczególnie jeśli chodzi o zadania z matmy, co oznacza, że nie wystarczyło mi czasu na opisanie ostatniego dnia zawodów.

Pierwsze koty za płoty

Już od dawna chodziły pogłoski, że mamy wybrać się na tor  żeby poskakać krosówki, lecz i tak ten trening wyszedł dość spontanicznie.

Prawdziwa zimowa praca

Można by pomyśleć, że zima podczas której da się trenować jedynie na hali jest dla wkkwisty mniej pracowitym okresem w sezonie jeździeckim.