W niedzielę postanowiłam zajechać do kucyka i obejrzeć jak się ma. Chciałam go wyczyścić, zrobić nogi spojrzeć na strzałki. Jakoś pusto było w stajni, a kucyś stał sobie w boksie jak by na mnie czekał. Nie był mocno brudny, bo derka zebrała to w czym się wytarzał. Ale nogi miał brudne.
Ze zdziwieniem odkryłam, że jak byłam i robiłam mu strzałki, to były gorsze niż są teraz! Nie wiem czy te padoki tak mu służą na nogi?
Zrobiłam mu nogi, dałam marchewki, przygotowałam mesz na kolację i jeszcze sprawdziłam pakę. Od kiedy usunęłam te cukierki z paki, najwyraźniej myszy nie miały po co przychodzić. Tak więc wszystko wydaje się być w najlepszym porządku, oprócz mojego kręgosłupa, w którym jeśli jakikolwiek postęp jest, to bardzo powolny. W przyszłym tygodniu mam rehabilitację codziennie! Mam cały czas nadzieję, że jeszcze przed świętami będę mogła usiąść w siodło…!





Komentarze
Werka
obyś mogła jeździć do końca roku ;D super blog ;D
MyIllusion
a na oklep próbowałaś ? Ja kiedy miałam takie problemy to na oklep jeździłam ;)
zebrazklasa
nie da się. boli
Magda :)
Dodaj coś , dodaj coś ! :) :) Nudno bez wpisów :)
zebrazklasa
ok, coś napiszę :)
Magda :)
Dzięki :)