W odwiedzinach

W niedzielę postanowiłam zajechać do kucyka i obejrzeć jak się ma. Chciałam go wyczyścić, zrobić nogi spojrzeć na strzałki. Jakoś pusto było w stajni, a kucyś stał sobie w boksie jak by na mnie czekał. Nie był mocno brudny, bo derka zebrała to w czym się wytarzał. Ale nogi miał brudne.

 

Ze zdziwieniem odkryłam, że jak byłam i robiłam mu strzałki, to były gorsze niż są teraz! Nie wiem czy te padoki tak mu służą na nogi?

Zrobiłam mu nogi, dałam marchewki, przygotowałam mesz na kolację i jeszcze sprawdziłam pakę. Od kiedy usunęłam te cukierki z paki, najwyraźniej myszy nie miały po co przychodzić. Tak więc wszystko wydaje się być w najlepszym porządku, oprócz mojego kręgosłupa, w którym jeśli jakikolwiek postęp jest, to bardzo powolny. W przyszłym tygodniu mam rehabilitację codziennie! Mam cały czas nadzieję, że jeszcze przed świętami będę mogła usiąść w siodło…!

 

Komentarze

6

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.