Dzisiaj po szkole (chociaż zwolniłam się z dwóch lekcji) pojechałam kolejką do mamy do Warszawy żeby mnie zawiozła do Starej Miłosnej. Dojechałyśmy w idealnym momencie, gdyż akurat wszyscy zaczynali się siodłać i wyjeżdżać na trening. Okazało się że jest nas o wiele więcej niż przypuszczałyśmy. Z Magdą obliczyłyśmy że będzie na zawodach jakieś 6 koni, tym czasem jest nas razem 11 koni!
Oprócz Magdy jest na Gosia Korycka z dwoma końmi. Jednym jedzie klasę L a drugim 1*
Ania na dwóch koniach:
Poza tym jest Monika na dwóch koniach, Perła na dwóch koniach, jest Kasia na Czasadze itp
Tak więc po raz kolejny całe skrzydło stajni należy to Trawersu. W sumie to prawie zawsze stanowimy najliczniejszy klub na zawodach. Tyle że jeszcze zwykle jest Trener na 4 koniach plus kucyki. Więc chyba jak na nas to teraz mamy słabą frekwencje :)
Na treningu było całkiem przyjemnie.
Niestety jeździłam na trawie która była mokra i do tego śliska tak więc na przykład jak chciałam zrobić 10 m woltę to Sojuz zaczynał strasznie drobić, ponieważ nie miał haceli i nie czuł się pewnie na tym podłożu. Pomimo to Sojuz był miły w pysku i dobrze robił większość z ćwiczeń. Najciężej było z zatrzymaniami ponieważ tam prawie wszędzie albo są górki albo błoto. Jednak gdy znalazłam już całkiem dobrze miejsce pojawiła się kolejny problem. Zatrzymywałam się zbyt szybko. Ciągle wychodziło mi takie zatrzymanie z jednym krokiem stępa, które było bardzo gwałtowne, a przecież można zrobić dwa i pół. Nie byłoby to błędem gdyby nie to, że wtedy nie dostawiał nóg gdyż to było dla niego za szybko. Po prostu tak zarywał w ziemię, że aż się dziury robiły. Po ośmiuset próbach coś się zmieniło… zrobiłam trzy kroki stępa. Niestety nadal to było złe. Tak więc zmusiłam się do jeszcze jednego zatrzymania i nareszcie wyszło idealne. Spodziewam się jednak znając siebie, że jak tylko wjadę na czworobok już nie wyjdzie takie piękne tak samo jak koła 10 m.
Po lekcji pojechałyśmy z Magdą objechać czworobok kwarcowy dookoła, bo jeszcze nie wiadomo było na którym będą które konkursy. W starej Miłosnej są dwa czworoboki – jeden na trawie, ale tak na prawdę trawa jest tylko w środku a przy ścianach jest wydeptana ścieżka, na której tworzy się błoto. Drugi z piaskiem kwarcowym jest przygotowany profesjonalnie ale ma jeden minus: rozprężasz konia na twardym i śliskim terenie trawiastym, wjeżdżasz wokół czworoboku przed konkursem i tam jest grząski piasek, po czym wjeżdżasz na czworobok na twardy i sprężysty kwarc. Takie różne podłoża powodują, że przez pierwszą chwilę na czworoboku koń się po prostu adaptuje do niego.
Następnie już po treningu i obrobieniu Smoka poszliśmy wszyscy na kros. W czasie jego obchodzenia zastanawiałam się czy zawsze był taki trudny czy zrobili to specjalnie dla mnie. W każdym razie niektóre elementy są niezłe. Za tymi dwoma przeszkodami jest “proca”. Ale nie ta co ostatnio jechałam – szeroka i obstawiona balami słomy, tylko wąska i nie obstawiona niczym. Brzusio Smoka będzie musiało się jakoś w niej zmieścić (no i moje nogi z boku…)
Tu na przykład skacze się te dwie przeszkody pod górkę, po czym za drugą jest konkretny spadek w dół w taki wąwóz, czyli zeskakuje się z przeszkody mocno w dół:
Tą przeszkodę jechałam już na MWiM:
Poza tym jako klasa P nie mogę z koniem oglądać wody. Tym razem wjeżdżam do niej z boku, jeszcze tamtędy nie jechałam.
I do tego tak zachachmęcili, że ciężko będzie się wyrobić w czasie. W pierwszej części trzeba by było ostro grzać, ponieważ w drugiej nie dość, że jest dużo kombinacji to jeszcze strasznie dziwne i ostre zakręty, jedne przeszkody stoją do innych prostopadle. Żeby je skoczyć trzeba robić pętle i mocno zwalniać. Niestety L w porównaniu z tym, to jest pryszczyk…
Jednak pomimo wysokości przeszkód i ogólnego poziomu trasy nie boję się tak, żebym nie chciała tego jechać, a nawet powiem, że jestem ciekawa jak to będzie pojechać coś nowego, coś trudniejszego, coś co będzie dla mnie i Smoka większym wezwaniem. Ale to dopiero w niedzielę. Teraz muszę się skoncentrować na o wiele gorszej części zawodów a mianowicie ujeżdżeniu klasy P i skokach…
W P jedzie 12 koni. Wstępne listy startowe są tu:
http://www.voltahorse.pl/images/2012/10/listymilosna.pdf
Jutro ujeżdżenie mam o 9.59 a skoki o 14.30. Trzymajcie kciuki!














Komentarze
Magda :)
Trzymam i będę trzymać cały czas . Życzę powodzenia ! ; D
mojajazdakonna
Powodzenia!!!
TY-SIANO
Powodzenia :D. A Ania ma jeszcze Simbe?
zebrazklasa
Simba to koń jej mamy. Dopóki nie kupiła sobie dużego konia to na nim jeździła, ale teraz wrócił on już w posiadanie i pod siodło mamy Ani.
Konikowa
Uwielbiam Was ; ] Trzymam kciuki : )
werka
super blog i trzymam kciuki za Ciebie i Smoka ;DDD
Tosia
Powodzenia :D Będziesz jechała ujeżdżenie na trawiastym (na liście startowej jest ) ;) jeszcze raz powodzenia!!
Tosia
Aha i mam jeszcze jedną prośbę: czy mogłabyś porobić zdjęcia swoich medali, pucharów i flo? Bo chętnie Ci pozazdroszczę ;)
zebrazklasa
Mam niewiele, niektórzy w moim klubie mają zastawione całe ściany.
Aga
Czytałam, że po ujeżdżeniu i skokach masz 1 miejsce:) No to gratulacje dla Ciebie i dla Smoka!!;) I powodzenia na crossie;)
robin565
I to o całkiem sporo punktów c:
robin565
I Ania na nowym koniu też pojechała nieźle : )