Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego – o co chodzi?

Cześć,

Ja sama od niedawna uprawiam ten sport. Tymczasem dyscyplina ta ma w tym roku rocznicę 110 lat, ponieważ pierwszy raz rozegrano ją w 1902 roku w Paryżu. Początkowo wywodziła się z wojska, gdzie w ten sposób testowano konie i ich zgranie z jeźdźcem. Wtedy składała się ona z wielu etapów: ujeżdżenia, steeplechase, biegu z przeszkodami, terenowego biegu płaskiego i konkursu skoków. Jak podaje Wikipedia WKKW po raz pierwszy zostały dopuszczone jako konkurencja olimpijska w roku 1912 w Sztokholmie, ale do roku 1924 mogli w nich brać udział tylko oficerowie wojskowi. Zawodnicy cywilni zostali dopuszczeni w roku 1956. Kobiety zaczęły startować w zawodach w roku 1964 czyli współzawodniczą z mężczyznami w tej konkurencji dopiero od 48 lat! Czyli jeszcze pół wieku temu nie mogłabym uprawiać tego sportu! Czyli w czymś mam jednak szczęście :)

W dzisiejszych czasach WKKW składa się tylko (lub aż) z trzech dyscyplin: ujeżdżenia, konkursu skoków i krosu. Wygrywa ten zawodnik który łącznie z tych trzech konkursów uzyska najmniejszą ilość punktów karnych.

WKKW nie jest dyscypliną łatwą między innymi dlatego, że w czasie zawodów ogólnopolskich zawodnicy w dowolnym wieku, z dowolnym doświadczeniem biorą udział w tych samych zawodach (pod warunkiem posiadania kwalifikacji do przejazdu w danej kategorii). A po kolei mówiąc zaczynając straty w WKKW po raz pierwszy startuje się w klasie LL. Ma ona swój program próby ujeżdżeniowej, skokowej i krosowej, np na krosie jest mniej przeszkód i wolniejsze tempo przejazdu niż w innych, wyższych kategoriach. W tej kategorii mogą jechać osoby, które pierwszy raz w życiu startują w takich zawodach, a mogą też jechać zawodnicy którzy jeździli już dwie i trzy gwiazdki, ale chcą pojechać na młodym niedoświadczonym koniu. Tylko w zawodach mistrzowskich, takich jak Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza, albo Mistrzostwa Polski, ocena jest w ramach kategorii wiekowych.

Pierwszy raz startowałam w zawodach WKKW w Bolęcinie, wiosną 2011. Oto fragment mojego przejazdu krosowego w kategorii LL:

Wtedy jechałam chyba najszybciej z wszystkich późniejszych krosów, ale zdarzyło mi się jedno wyłamanie, oczywiście z powodu mojego błędu.

Do wyższej kategorii przechodzimy gdy uzyskamy wynik kwalifikacyjny (czyli przejedziemy dwa razy kategorię LL w ramach pewnego progu punktów karnych), możemy jechać L. Następna w kategorii trudności jest P, potem jedna gwiazdka, dwie gwiazdki, trzy gwiazdki.

Zawody wkkw mogą trwać jeden, dwa lub trzy dni. Kolejność konkursów też może się zmieniać, tylko ujeżdżenie zawsze jest pierwsze. W zawodach dwudniowych ujeżdżenie i skoki najczęściej są pierwszego dnia, a kros drugiego. W zawodach trzydniowych pierwszego dnia jest ujeżdżenie, drugiego kros, trzeciego dnia jest przegląd weterynaryjny koni i konkurs skoków. Co to oznacza dla zawodnika i konia? Oznacza to zawsze dodatkowo jeden dzień na przyjazd. Czyli jeśli mamy zawody dwudniowe – sobota, niedziela, to znaczy że z koniem trzeba przyjechać w piątek na tyle wcześnie, żeby jeszcze mieć czas na trening. Jeżeli zawody są trzydniowe (piątek, sobota, niedziela), to znaczy że od czwartku już się z koniem podróżuje (dwa dni szkoły w plecy :), a wraca się do domu w niedzielę po krosie i rozdaniu nagród, czyli w przypadku konkursów “gdzieś w Polsce” do własnej stajni dociera się praktycznie w nocy. A następnego dnia trzeba iść do szkoły! Brałam raz udział w zawodach jednodniowych i muszę przyznać, że jest to baaardzo męczące, bardzo mi było Ryśka szkoda. Poniżej przejazd w zawodach jednodniowych w kategorii L w Pieńkach. Zajęłyśmy tam 3 miejsce :). Jak widać na filmach Rysiek był baaardzo spocony i zmęczony. Poniżej skoki:

i kros:

O co chodzi z tym WKKW? Czemu chcę startować akurat w WKKW? Po pierwsze żeby odnosić sukcesy w WKKW, trzeba być wszechstronnym. To jest moja bolączka, bo ujeżdżenie nie jest moją najmocniejszą stroną. Po drugie, WKKW jak żadne inne zawody, daje ogrom emocji. Oczywiście chodzi o kros. W krosie, w zależności od kategorii zawodów (LL, L, P itp), oraz długości ich trwania (w krótszych zawodach krosy są nieco krótsze) koń ma przejechać trasę kilku kilometrów (2,5km w klasie L) i kilkanaście przeszkód (17 było w Starej Miłosnej, w tym niektóre podwójne) nie widząc wcześniej przeszkód. Cały myk polega na tym, że tylko zawodnik zna trasę krosu. Najpóźniej dzień przed konkursem krosowym, zawodnik razem ze swoim trenerem go ogląda i opracowuje strategię jego pokonania. Jeśli są odcinki długie bez przeszkód, a potem jest zagęszczenie przeszkód w dalszym etapie, być może trzeba na tym pustym polu przyspieszyć, żeby odrobić czas który stracimy później na przeszkodach. Kros bowiem należy pokonać w ściśle określonych ramach czasowych. Skrócenie limitu czasu, lub jego przekroczenie skutkuje punktami karnymi.

Jak widzicie na powyższym zdjęciu, przy oglądaniu krosu (to były zawody dwudniowe) jesteśmy wciąż w ubraniach konkursowych, ponieważ już za nami była konkurencja ujeżdżenia i skoków, a kolejnego dnia rano miał był kros. Oczywiście kros najlepiej jest obejrzeć kilka razy i bardzo dokładnie zapamiętać szczegóły przeszkód. Pomylenie przeszkody to eliminacja z całych zawodów. Takie rzeczy zdarzają się nawet zawodnikom startującym w konkursach gwiazdkowych. Jak widać na zdjęciu, przeszkody krosowe są dowolnego kształtu i koloru, często wykorzystują rowy, wodę, czasem trzeba na coś wskakiwać pod górę, żeby potem zeskoczyć w dół itp. Na wyżej załączonym filmie z krosu w Pieńkach widać np białą przeszkodę w kształcie ławki szkolnej, był tam również drewniany konik, nad którego grzbietem trzeba było przeskoczyć! Koń musi to wszystko bezbłędnie pokonać widząc każdą z tych przeszkód pierwszy raz w życiu. Oznacza to że konie WKKW-owskie są absolutnie wyjątkowymi końmi!

O ubiorze do poszczególnych konkursów napiszę w kolejnych postach. Do przeczytania!

Komentarze

2

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.