Przełomowe trzy długie gwiazdki…
Z okazji zbliżającego się Nowego Roku i faktu, że dosłownie za chwilę zaczniemy już nalewać szampana do kieliszków i świętować nadejście roku 2019, postanowiłam opisać Wam moje przełomowe osiągnięcie tego roku.
Z okazji zbliżającego się Nowego Roku i faktu, że dosłownie za chwilę zaczniemy już nalewać szampana do kieliszków i świętować nadejście roku 2019, postanowiłam opisać Wam moje przełomowe osiągnięcie tego roku.
Środowy dzień przebiegł tak jak każdy inny dzień na zawodach.
Drugiego dnia zgrupowania w związku z tym że większość uczestników miała bardzo długą drogę do domu przed sobą, tym razem zaplanowano 5 treningów od godziny 8.
Zgrupowanie w Białym Borze niestety już dobiegło końca, po dwóch dniach ciężkiej pracy czas wracać do domu.
Biorąc pod uwagę zbliżające się małymi kroczkami zawody 1* w Strzegomiu (w których startuję na trzech koniach po raz pierwszy), do niedawna odczuwałam lekki niepokój odnośnie kondycji moich koni.
Mam taki słaby internet, że nie jestem w stanie nawet przesłać więcej niż kila zdjęć.
W niedzielę przyszedł czas na cross. Jako, że konkursy szły od najniższych klas mój pierwszy start zaplanowany był dopiero na 13.
Dzień wczoraj zaczął się miło, bo nie trzeba było lecieć do stajni o świcie.
W niedzielę kiedy to przyszedł czas na próbę terenową byłam naprawdę zestresowana.