Zgrupowanie przygotowujące do Mistrzostw Europy, w którym miały wziąć udział tylko pary startujące w tych zawodach brzmiało całkiem zachęcająco. Pierwotnie było ono zaplanowane dla juniorów i młodych jeźdźców, ale ostatecznie podczas ostatniego dnia gdy przyjechał Dibo okazało się, że starczyło jeszcze czasu dla spojrzenia na kilka koni seniorów. Ostatniecznie na placu boju zostało nas troje juniorów (Marcel, Milena i ja) i Ola Grzybkowska.


Pierwszego dnia mieliśmy dwa treningi ujeżdżeniowe z czego rano ćwiczyliśmy elementy, a popołudniu rozprężaliśmy się we własnym zakresie, a potem przejeżdżaliśmy dwa razy program czworobokowy 1*B, który będzie obowiązywał podczas ME, z komentarzem od sędziego p. Mossakowskiego. Drugiego dnia zaplanowany był trening skokowy w tym dwa przejazdy parokurowe, a trzeciego kros, który ostatecznie okazał się również parkourem :P
Nie będę Was zanudzać opisywaniem każdego dnia dlatego od razu przejdę do treningów. Biorąc pod uwagę, że w przyszłym tygodniu będę startować w Mistrzostwach Polski Juniorów w ujeżdżeniu (konkurs C2, C3 i C4 czyli freestyle) szczerze mówiąc dopóki nie dowiedziałam się, że mamy przejeżdżać program 1* przed sędzią – ograniczanie pracy ujeżdzeniowej tylko do elementów z tego czworoboku wydawało się dla mnie dość bezsensowne. Dlatego postanowiłam podczas pierwszej jazdy popracować również trochę nad elementami z C oraz założyć munsztuk bardziej w celu mojego przyzwyczajenia niż konia.
Ogólnie jeździło mi się całkiem dobrze, Czaruś oprócz dziwnego braku energii oraz lekkiej sztywności na prawo, której nie udało mi się do końca zniwelować podczas rozprężenia też chodził przyzwoicie. Niestety nie do końca wiem z jakiego powodu nie udało mi się uzyskać wystarczającego podstawienia zadu i elastyczności jaką bym potrzebowała do wykonywania trudniejszych ćwiczeń więc ostatecznie byłam zmuszona ograniczyć się głównie do 1*. Dużą uwagę przykładaliśmy do kontrgalopów, w których nie tylko musiałam kontrolować tempo i rytm galopu, ale też pilnować kucyka żeby nie zmienił nogi, bo dosłownie za każdym razem gdy tylko pojawiała się w mojej głowie taka myśl Cezary był już gotowy do działania. W kontrgalopy starałam się również wplatać zwykłe zmiany nogi, ale niestety przez mój błąd w rozprężeniu nie wychodziły najlepiej, więc skupiłam się na innych ćwiczeniach. Tak jak skracanie i podstawianie się szwankowało lekko tego dnia, tak dodania w galopie wreszcie zrobiły się bardziej obszerne i pod górę z czego byłam bardzo zadowolona. Na koniec porobiliśmy jeszcze kilka ustępowań w kłusie, zatrzymań i cofnięć oraz wydłużeń, które mimo całkowitego już braku energii kucyk wykonywał bardzo zgrabnie i poprawnie :)
Popołudniu przyszedł czas na czworobok. Muszę przyznać, że bardzo chciałam żeby moje przejazdy wyszły jak najlepiej, a w związku z tym złapał mnie nawet lekki stresik. Nie starałam się jednak uspokajać bo przecież podczas ME cały czas towarzyszyć mi będzie o wiele większy stres. Podczas rozprężenia kucyk chodził super, był o wiele luźniejszy i lżejszy na kontakcie niż rano, a nawet czasami wydawał mi się zbyt lekki więc poświęciłam trochę czasu na pracę nad wejściem na kontakt. Jedyne co to po raz kolejny był dziwnie do pchania, co zaczynało mnie coraz bardziej martwić. Pierwszy przejazd ogólnie był ok, ale na początku programu zauważyłam w zachowaniu Czarka coś bardzo ciekawego. Zapewne gdyby miał więcej energii jego całkowity brak skupienia na mnie i moich pomocach skończyłby się jakimś brykankiem, ale w tym przypadku Czarek po prostu wyszedł mi poza kontakt wyryjając się. Bardzo możliwe, że podczas zawodów właśnie jego brak uwagi jest powodem większości kłopotów, głupich pomysłów i w efekcie wyników powyżej 60 pkt, tak więc muszę nad tym mocno popracować. Na szczęście podczas następnego przejazdu od początku do końca kucyk był skoncentrowany dzięki czemu mogłam o wiele lepiej wypracować elementy. Tym razem pojawił się jednak inny problem a mianowicie kucyk zaczął zgadywać, przez co na przykład za wcześnie przeszedł mi do kłusa po pierwszym kontrgalopie, co oczywiście świadczy o dużej inteligencji Chenaro, ale również o tym że nie możemy zbyt często jeździć tego samego programu :P
P. Mossakowski ocenił moje przejazdy bardzo dobrze, ale powiedział, że mogłabym jechać bardziej odważnie dodania zarówno w kłusie jak i galopie. Tutaj jednak pojawił się po raz kolejny problem z brakiem energii, bo np. w kłusie musiałam końcówkę już jechać na baciku…
Następnego dnia mieliśmy jechać parkour który zresztą ustawialiśmy z półtorej godziny… Tutaj już postaram się streszczać, bo w sumie nie ma o czym zbyt dużo pisać ;) O dziwo mimo, że ostatnio nie za dużo skaczę znacznie polepszyło mi się oko, może dlatego, że przestałam się tym tak bardzo przejmować :P Tutaj jednak po raz kolejny weszła w grę kwestia braku energii, bo tak jak zwykle po rozpoczęciu parkouru musiałam raczej Czarusia hamować tak tym razem byłam zmuszona go pchać. Pierwszy przejazd nie był najlepszy głównie z powodu mojego nieskoncentrowania, dlatego chciałam się bardzo postarać podczas drugiego. Okazało się jednak że skończyłam na trzeciej przeszkodzie, przez pierwsze wyłamanie Chenaro na skokach od kiedy pamiętam. Przy najeździe na tą przeszkodę kucyk zaczął mi krzyżować i uczucie było dosłownie jakby skończyło się paliwo. W pierwszej chwili pomyślałam, że się zatrzymam, potem że jednak pojadę bo przecież podczas zawodów też się tak może zdarzyć, a na koniec zobaczyłam że mi nie pasuje i wtedy to już nie wiedziałam co robić…Jak to ze mną zwykle bywa po jakiejś mega klapie najlepiej mi się jedzie, tak więc już następny przejazd był bardzo dobry. Jedyne co trener miał do dodania to pytanie czy nie mogłabym tak pojechać za pierwszym razem…
Następnego dnia przybył na treningi Dibo w bardzo dobrym nastroju, co od razu pozytywnie nastawiło człowieka do jazdy. Muszę przyznać, że teraz gdy już się przy nim nie krępuję, o wiele lepiej mi się z nim trenuje. Głównymi uwagami podczas rozprężenia było utrzymywanie rytmu podczas i po zakręcie oraz pamiętanie o podtrzymywaniu aktywnego galopu przy skracaniu do przeszkody.




Starając się zapamiętać te wszystkie uwagi rozpoczęłam przejazd i oprócz tego, że czasami moim zdaniem za bardzo składałam się w skoku było całkiem ok. Po drugiej przeszkodzie byłam zmuszona trochę konia podkopnąć, bo znów zaczynał mi gasnąć i przez tą zmianę tempa zrobiło mi się za blisko do następnej przeszkody, ale ogólnie raczej do wszystkich przeszkód mi pasowało. Zarówno ja jak i Dibo byliśmy zadowoleni, tak więc obeszło się bez żadnych poprawek :)
Odnośnie tego braku energii u Czarka to po dłuższej rozkmince nasunęły mi się dwa potencjalne powody. Jednym z nich jest środek uspokajający, który zaczęłam podawać dwa tygodnie przed MPJ A i bardzo możliwe, że już wtedy zaczął działać, co zdecydowanie byłoby lepszą opcją. Niestety drugim powodem może być po prostu przemęczenie, a jest to o tyle kłopotliwe, że w najbliższym czasie nie mam jak dać koniowi odetchnąć. Dzień po przyjeździe musiałam zrobić najcięższy galop kondycyjny, a od niedzieli zaczynamy z intensywnymi treningami ujeżdżeniowymi. Mam ogromną nadzieję, że to ten pierwszy powód…

Ciężko było się rozstawać z resztą kadry szczególnie, że z każdymi zgrupowaniami i zawodami stajemy się coraz bardziej zżyci. Mistrzostwa Europy za ponad 3 tygodnie i mogłoby się wydawać, że to jeszcze mnóstwo czasu, ale tak na prawdę jak się to rozplanuje i policzy zostaje jedynie kilka treningów ujeżdżeniowych, ze dwa parkoury i kros. Zleci bardzo szybko i tak jak trener powiedział trzeba jak najlepiej wykorzystać każdy z nich :)



Komentarze
auteurdelivre.com
We’re a gгoup off volunteers and starting а brand neᴡ scheme in our community.
Υօur website offered սs ԝith usefսl info to work on. You’ve performed a fortmidable job аnd our еntire neighborhood ѕhall
bbe thankful too ʏоu.
konik66
Dasz radę ?
Julka
Gosiu, czy na Mistrzostwa można sobie tak po prostu przyjechać i popatrzeć ? Bardzo chciałabym Cię zobaczyć w akcji a nie mam doświadczenia jeżeli o to chodzi. Z góry dziękuję za odpowiedź :)
zebrazklasa
Można wejść i patrzeć, tylko trochę daleko jest, bo aż pod Rzymem, we Włoszech :)
zebrazklasa
ale w najbliższy weekend są Mistrzostwa Polski w ujeżdżeniu w Bajardo pod Warszawą, zawsze łatwiej dojechać :)
Julka
Dziękuję za odpowiedź. Niestety nawet Warszawa jest dla mnie trochę za daleko. Będę czekać aż odwiedzisz pobliskie stajnie np. w Jaszkowie albo w Baborówku :)
Julka
Wiem, że teraz zapytam o coś nie na temat, ale to dla mnie ważne. Jeździłam w jednej stajni prawie rok, ale trener ciągle na mnie krzyczy a właściwie to się drze. Mnie bardzo stresują takie sytuacje a mój niepokój przechodzi na konia nad, którym potem nie umiem zapanować. Czy sądzisz, że warto zmienić stadninę ? Ps. Nie chcę rozmawiać z trenerem żeby był dla mnie milszy czy coś bo jest gburowaty:( Z góry dziękuję za odpowiedź
zebrazklasa
Julka sorry że tak późno odpowiadam, ale nie wiem jakie masz możliwości zmiany trenera. Sama wiem, że najlepsze efekty osiąga się z takim trenerem któremu się ufa i którego się nie boi. Więc jeśli Cię to stresuje tak bardzo – poszukaj innego trenera. Pozdrawiam!
madzia
Gratuluję świetnego przejazdu !
madzia
Na mistrzostwach polski w ujeżdżeniu.
asia
Gosia, nie musisz się martwić, że post będą za długie i streszczać sie, ja uwielbiam czytać wszystko co piszesz, im więcej, tym lepiej :)
Marta
zazdroszczę :)
Hania
powodzenia ! :)
Natalia
Gosiu, Gosiu, Gosiu, jakbyś znalazła wolną chwilę (wiem, wiem, ciężka sprawa ;D), to napisałabyś post, poradnik o lotnych zmianach? Wiem, wiem, niby banalne, ale ja chętnie bym się czegoś dowiedziała, szczególnie, że dopiero zaczynam się bawić w “coś więcej” niż wożenie się. A piszesz luźno, więc pewnie by mi to pomogło ;D
Ania
Gosia już o tym pisała :)
http://sportowyrozwoj.com/jak-robic-ustepowanie-od-lydki-i-lotna-zmiane-nogi/
Wiktoria
:)
Joanna
:)
Maja
Gosiu mam do ciebie wielka prośbę czy mogłabyś robić codziennie taka relacje z mistrzostw Europy ? Nawet teraz kiedy to narazie macie tylko treningi. Fajnie by było jak bys np założyła Snapa na czas mistrzostw i tam robiła taka relacje z mistrzostw bo jestem pewna ze wszyscy twoi obserwatorzy sa ciekawi twojego startu jak i startow innych osób z juniorów jak i młodych jeźdźców ale także tego jak tam wszystko wyglada, jak mieszkacie, jak tam sie czujecie i jakie sa wasze odczucia, jak wyglada kross, parkur, jak szykujecie sie do startu :D mam nadzieje ze uda Ci sie założyć takiego Snapa dla nas na czas mistrzostw chociaż, Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie i wszystkich innych reprezentantów Polski! Jesteście wielcy i ogromnie utalentowani ???
ME
Co sie stało Al Gierkowi ze nie startuje ? Szkoda bo mu kibicowałam :/ mam pytanie czy Wiktoria Knap była powołana do startowania na ME w tym roku czy nie ? Bo myślałam ciagle ze jedzie ale nagle zobaczyłam ze jednak startuje 1* MK
ada
piękne koniki :)
madzia
Trzymamy kciuki za ME! Powodzenia!
adriana
:)
Lilik
Gosiu :-) Czytając wpis z 17 sierpnia 2015 r. przyszedl mi do glowy pewin pomysl. Na ME grzywe konia zapleść wstążkami biało-czerwonymi, a ogon gdy koń jest siwy albo biały od połowy w dół zabarwic na czerwono :-P. Nie wiem czy tak można, jeśli można myśle że to fajny pomysł. Będzie wiadomo z kąd koń jest :-D
Lilik
Ups… Kurcze te trzy tygonie bardo szybko minely :-/
Laalaa
Mam pytanie: czy kiedykolwiek zlamals cos “przez” konie??
Pozdrawiam
dijital ürünler
Hi, its pleasant post on the topic of mmedia print, we all be familiar with media is a enormous
source of information.
Sara
powodzenia !
grosiranbandung.com
These are іn fɑctt fantastic ideas in about blogging.
Yoᥙ haѵe toucһᥱd some nice fahtoгѕ here. Any wway ҝeep
up wrinting.
madzia
Skąd masz ten toczek?
madzia
Skąd masz ten toczek?