Nie będę dziś wiele pisać, bo po prostu umieram ze zmęczenia. Był dzisiaj taki koszmarny upał, a pierwszy przejazd miałam o 13.10.
P10R ciągle mi się myliło z L-ką wkkw, bo są do siebie podobne, więc zapomniałam o niektórych elementach np oddaniu wodzy w galopie. Miałam takie chwile, że zastanawiałam się jaki kolejny element zrobić wahając się między wkkw L i P10R. Po tym programie byłam 9.
Po 14 zrobiono uroczyste rozpoczęcie. Mówiąc o wzroście jeźdzców sami widzicie w jakiej jestem sytuacji…
Staliśmy w tym gorącu, a mnie wzięto do pocztu sztandarowego, w sumie nie wiem czemu.
Między pierwszym a drugim przejazdem była okropna burza z piorunami. Dlatego przerwano konkurs i z tego powodu mój przejazd był tuż przed 20.00. Wtdy już wyszło słońce i zrobiło się znacznie chłodniej.
Drugi przejazd to był P4. mimo tego, że długo ćwiczyliśmy elementy na rozprężalni pod okiem Pani Marii nie jechało mi się najlepiej. Ale przynajmniej pamiętałam o ukłonie na początku :) Po tym przejeździe przesunęłam się na 8 pozycję. Od 7 oddziela mnie 0,5 punktu procentowego, ale od 9 też… Oczywiście po tym przejeździe byłam podłamana.
Zauważyłam u siebie problem, że jestem zbyt nieśmiała na czworoboku. Wolę zrobić czegoś mniej niż za dużo, tymczasem ujeżdżeniowcy specjalizują się w podkreślaniu figur w różny sposób, np jak mają oddać wodze w galopie, to unoszą je w górę tak, żeby ślepy zauważył. Albo jak mają pokazać dodanie, to wcześniej zwalniają konia, żeby było widać różnicę.
Jutro mam program o 12.48 i jadę przedostatnia w całym konkursie. Potem o 14,15 jest uroczysta dekoracja, a potem pakowanie i wyjazd do domu. Niestety tu jest tak mało miejsca, że jak się wszyscy zaczną pakować to powstanie zator. Może mi się uda w międzyczasie napisać tylko słowo na której pozycji skończę.










Komentarze
olik605
Skąd ty bierzesz te teksty?Ujeżmęka smażona?Ja bym nigdy na takie coś nie wpadła.
Podpowiem Ci, że możesz jeszcze napisać smażone pingwiny