Na zgrupowaniu okazało się, że Sojuz nadal niezbyt dobrze chodzi, tzn chodzi niepewnie. Badanie lekarza w Paszkowie nic w zasadzie nie ujawniło oprócz tego, że był zmęczony. Mama wezwała lekarza z Krakowa, który miał przyjechać do Bolęcina. Zrobił USG i okazało się, że Stefan ma bardzo nieznaczne zapalenie ścięgna mięśnia zginacza powierzchownego palca w lewej nodze, tzn ma powiększone ścięgno o ok 15%. Nie jest to stan ostry, jest to jakby przeciążenie tej nogi które skutkuje przesileniem tego ścięgna. Nie ma żadnych uszkodzeń struktury ścięgna, więc rokowania są pozytywne. Nie wiadomo od czego to mogło powstać. Mogło np od tego, że odciążał prawą nogę w której ma pękniętą piętkę od strzałki. Ta piętka mogła go boleć na tyle, że obciążał bardziej lewą nogę i przesilił to ścięgno. W każdym razie teraz nie dojdziemy co było przyczyną.
Faktem jest, że na prostej nie widać kulawizny, widać tylko w zakrętach w kłusie. Smok został przekuty w ortopedyczne podkowy z przodu, które mają odciążyć to ścięgno. Przy tym były też przygody, bo te podkowy są aluminiowe i nie mają otworów na hacele. A w podkowach aluminiowych bardzo ciężko się robi takie otwory, bo są miękkie i trzeba mieć odpowiedni sprzęt żeby w czymś takim wiercić dziury. Nie wiadomo było, czy to się uda, a tym czasem stare podkowy zostały zdjęte. Na szczęście udało się zrobić te otwory i Smok ma je na przednich nogach, ale cały czas musi mieć malutkie hacele w nich, bo inaczej te otwory nie dotrwały by do zawodów, bo ich brzegi by się uklepały i odkształciły. Koń musi się do nowych podków przyzwyczaić bo inaczej rozkładają ciężar ciała, ale na dziś wciąż nie widać poprawy.
Dodatkowo wczoraj przewróciłam się nieszczęśliwie na bok i strasznie stłukłam sobie biodro. Szłam ze Smokiem, żeby zobaczyć czy lepiej chodzi, a on opędzał się od much i machnął tak głową, że po protu wyrzucił mnie w bok. Miałam taką spuchniętą gulę na biodrze, że wyglądała jak głowa Voldemorta. Dziewczyny się śmiały, że rośnie mi trzecia noga. Miałam trudności z chodzeniem i wyglądało na to, że kilka dni nie będę mogła jeździć.Wieczorem okładałam to miejsce altacetem i dzisiaj opuchlizna jest mniejsza, mam nawet dzisiaj galopować kondycyjnie.
Dzisiaj zapadła też decyzja, że rezygnuję z finałów OOM w skokach :(
Ponieważ Stefan ma problem ze ścięgnem, fundowanie mu zawodów skokowych zaraz po wkkw mogłoby skończyć się zaostrzeniem tej kontuzji. A nie chodzi przecież o te jedne zawody. Chodzi o to, żeby Stefana wyleczyć i pozwolić nam na długie wspólne starty. W przyszłym roku mam jeszcze szansę w OOM. Trudno. Spróbujemy przejechać wkkw, a potem zawieziemy Smoka do domu i zajmiemy się leczeniem tego ścięgna. :(
Jak coś takiego się dzieje, to zawsze zadaję sobie pytanie czy tylko ja mam takiego pecha? Dlaczego przed najważniejszymi w roku zawodami wszystko mi się nie układa? Takie myśli są jak muchy. Ale jednak muszę pamiętać, że inni mają gorzej. Np Stasiek, który jeździł w Pieńkach wkkw na Bingo PP w kucach i zakwalifikował się do OOM, ze dwa tygodnie temu tak nieszczęśliwie skakał na treningu, że przewrócił się razem z Bingo i złamał sobie rękę. Oczywiście to go eliminuje z OOM. Wszystkich.
Mogę tylko prosić, żebyście trzymali kciuki. Żeby Smok przeszedł badania lekarskie w czwartek i niedzielę, żeby przejechał wszystko, żeby mu się nie zaostrzyło. A w końcu żeby wyzdrowiał. Please, please, please!



Komentarze
iksinski
Zapalenie ścięgna zginacza powierzchownego palców najczęściej występuje u koni
wyścigowych i WKKW, . Zazwyczaj pojawia się w wyniku konkretnego przeciążenia (wyścig, ostra jazda etc.), choć
zmiany kliniczne często poprzedzone się postępującą degeneracją wynikającą z
długotrwałego przeciążenia ścięgien co oznacza że koń był nadmiernie eksploatowany bądź chodził w złym treningu. Powiem szczerze : podkowy ortopedyczne na niewiele się zdadzą ( trochę pomogą ale NIE WYLECZĄ !!! ). Średni czas rehabilitacji tego schorzenia ( gdy leczenie odbywa się w sposób tradycyjny ) to od 6 miesięcy do 1 roku . Jeżeli szanujesz swojego zwierzaka to zaprzestań treningów na nim i zacznij rehabilitacje natychmiast!!! Polecam tobie pewien link do doskonałej lecznicy weterynaryjnej. Oni zajmują się regeneracja za pomocą komórek macierzystych. Oto link do tej lecznicy : http://vetregen.pl/index.php. I jeszcze jedno. Zapomnij o starcie na swoim koniku w OOM wkkw. Jesteś młodą dziewczyną i sukcesy ważne są przed tobą. Najważniejsze to zdrowie zwierzaka! Nie słuchaj się że z tym można poczekać.
Pozdrawiam.
zebrazklasa
Proszę mnie nie straszyć i nie podsyłać kryptoreklamy leczenia ZERWANYCH ścięgien. Koń jest pod opieką kilku weterynarzy i trenerów. Oni widzą co mu jest a co nie i na pewno krzywdy nie dadzą mu zrobić. Gdyby nie mógł startować, na pewno by nie startował. Tymczasem dziś przejechał kros i nic mu nie jest. Proszę szukać klientów gdzie indziej.
olik605
No i jak Ci poszło na krosie???
Ola
szkoda, że nie możesz wystartować też w skokach, ale najważniejsze jest żeby Smok był zdrowy. Oczywiście trzymam za Was kciuki i głowa do góry, będzie dobrze :)
Rudson^^
Trzymam kciuki za Smoka !!
U mnie też nie zaciekawie bo dzisiaj konia przywiozłam i sb szyję w przyczepie o coś rozwaliła i szytą miała ;(
zebrazklasa
strasznie współczuję! to są takie wrażliwe zwierzaki! ale takie kochane!