Co za zgrzyt!!!

Dzisiaj miałam jazdę teoretycznie na 17.30. Tata musiał mnie jednak zawieść do stajni na 16.40 ponieważ spieszył się na wywiadówkę mojej siostry. Tak więc miałam czekać 50 min na jazdę. Na szczęście okazało się że mamy trening z panią Dorotką, która pozwoliła mi i Julce wsiąść wcześniej. Uwielbiam ją :)

De fakto wyszło na to, że zaczęłyśmy o 17.00. Na początku jeździłyśmy poza czworobokiem gdyż na nim były kucyki. Po pierwszych kłusach jednak pozwolono nam wjechać na ten straszny prostokąt w celu porobienia różnych elementów ujeżdżeniowych. Ja robiłam najpierw łopatki i ustępowania w stępie a potem to samo w kłusie. Te ćwiczenia wychodziły mi bardzo dobrze. Tylko miałam lekki problem z łopatkami w prawo ponieważ Sojuz odjeżdżał mi od ściany. Wkrótce jednak uporałam się z tym problemem.

Po krótkiej przerwie zaczęłam galopować. Pani Dorotka powtarzała ciągle bym robiła kontrgalopy. Tak więc nie miałam wyjścia. Zrobiłam kilka pół-kół w kontrgalopie a potem jeszcze kilka razy po dwa wężyki na długiej ścianie takie od ściany do ściany. Akurat z tym nie miałam problemu. Później zaczęłam robić dodania w kłusie na przekątnej i w galopie na kole. Gdy dochodziła już 18.00 i zrobiłam już wszystkie ćwiczenia o których powiedziała mi dotychczas pani Dorotka zapytałam się czy jeszcze muszę Smoka czymś zamęczać a ona na to, że bez żucia z ręki ani rusz.

Ogólnie jeździło mi się całkiem fajnie. Niektóre chwile naprawdę były bardzo dobre. Na przykład czasami Sojuz tak super niósł głowę, po prostu jak marzenie. Niestety pod koniec zaczął strasznie zgrzytać. Aż się wstydziłam za niego. Gdy zapytałam się pani Dorotki co z tym zrobić odpowiedziała, że już zna takie konie i że to jej w ogóle nie rusza. Że trzeba mu włożyć piach do pyska albo cukier żeby zaczął się ślinić. Zdecydowanie wolę tą metodę z cukrem. Wkładanie piachu do pyska konia jest takie drastyczne…

Jutro jeszcze nie wiem co będziemy robili. Spodziewam się że albo będą jakieś galopy kondycyjne albo kolejny dzień ujeżdżenia ponieważ chodzą plotki że w sobotę będą skoki i wtedy ma na Smoku jeździć Julka bo ja wyjeżdżam na wesele gdzieś hen hen daleko. Akurat je ominę :(

Komentarze

2

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.