Tak myślałam. Dzisiaj było ujeżdżenie z panią Basią. Jeździłam ze stosunkowo wieloma osobami ponieważ z 5 na jednym czworoboku, co owocowała wieloma zderzeniami. Ale to chyba już normalka.
Gdy przyjechałam do stajni pierwszą moją reakcją było ogromne zaskoczenie na widok straszliwej ilości samochodów na parkingu. To dlatego że zjechali się wszyscy „duzi” czyli starsi zawodnicy tacy jak Gosia czy Janek. Wrócili ze zgrupowania z trenerem. Niestety nie zdążyłam się ich zapytać jak było ale za to urządziłam sobie pogawędkę z Królikiem, która jeździła na Smoku przez ostatnie 2 tygodnie. Wyznała że nie ma nic do Sojuza jako konia ponieważ jest bardzo miły, ale nie lubi na nim jeździć. Pewnie dlatego że jest on o jakieś 5 rozmiarów na nią za duży :P
W każdym razie jazda zaliczam do bardziej luźnych. Pani Basia tylko sugerowała ćwiczenia i poprawiała jeśli coś było źle ale ogólnie można było się skoncentrować na rzeczach które nie wychodzą. W moim przypadku była to głowa. Przez cały trening walczyłam z głową Smoka. Nawet na początku poprosiłam Panią Basię żeby dała Sojuzowi kostkę cukru w nadziei że będzie wtedy milszy, no i muszę przyznać ze na początku był, ale później mu przeszło. W połowie jazdy Trenerka stwierdziła że mam o połowę za długie wodze i kazała mi zganaszować Smoka w sposób krótszy o połowę. Na początku była to męczarnia, ale już na koniec było całkiem ok. Rzeczywiście się zaokrąglił, był milszy i muszę przyznać że wyglądało to o wiele lepiej niż wcześniej. Widzę świetlaną przyszłość dla tej koncepcjiJ
Po jeździe stwierdziłam że umyję Smoczka. Niestety nie znalazłam żadnej gąbki więc musiałam myć go rękami.
Zajęło mi to straaasznie długo ponieważ jednak trzeba przyznać że miałam dużą powierzchnię do wyszorowania.
W każdym razie gdy nareszcie skończyłam popryskałam go nabłyszczaczem, zrobiłam kopytka i w końcu dałam Sojuzowi wkroczyć do swojego boksu i dopaść przygotowaną w żłobie ucztę.
Jutro trening o 17.00, podobno mają być krosówki. Pierwszy raz będę je skakać od lipca…







Komentarze
shiba
Ale chyba powinno być “dresażowe” ;) od dresażu :)
zebrazklasa
Dzięki! Ja dyslektyk. Rozumiesz… :)
mojajazdakonna
Naprawdę jesteś dyslektykiem?Nie wierzę…
zebrazklasa
Musiałabyś zobaczyć oryginały moich wpisów przed sprawdzeniem ortograficznym… :D
mojajazdakonna
Oj tam, oj tam…