Dzień pod znakiem niepewności

Ostatniego dnia zawodów panował duży chaos. Jak zwykle (nie żeby sportowiec musiał się wyspać) o 8 rano rozpoczynały się przeglądy. Problem był taki, że do ostatniej chwili nie wiedziałyśmy jaka jest kolejność klas i koni w związku z czym trudno było określić o której godzinie (mniej, więcej) mamy wyjść z Donkiem. A jak na pewno pamiętacie do przeglądu trzeba było jeszcze przygotować konia, co oznacza: korki, czyściutką i lśniącą sierść, błyszczące kopyta, naoliwiony nosek (żeby wyglądał jak najzdrowiej) itp. Musiałam także ubrać się w cały wyjściowy strój jeździecki żeby okazać szacunek sędziom, którzy na tą okazję ubierają się przecież w garnitury (a pewnie też woleli by tego nie robić)… Na szczęście okazało się, że moja klasa miała przegląd po wszystkich gwiazdkach więc miałam czas.

IMG_3975małe IMG_3969małe

 

IMG_3995małe Niepewność towarzyszyła nam przez cały dzień. Mój konkurs skoków miał się zacząć o 16.55. Na szczęście przez cały czas trwania wcześniejszych konkursów (3*, 2*, 1*) byłam na trybunach, tak więc z głośników dowiedziałam się, że po pierwsze klasa L- juniorzy młodsi zaczyna się 15 min wcześniej (niby mało, ale ci którzy byli już na zawodach wiedzą, że na rozprężalni każda sekunda się liczy) a po drugie, że oglądanie parkuru dla wszystkich klas pucharowych (kuce i duże konie), będzie PRZED rozpoczęciem konkursy kucy, a nie tak jak we wszystkich innych kategoriach każdy osobno (co także było bardzo ważną informacją). Te osoby które były w czasie tego komunikatu w stajni, bo np się przygotowywały, miały szansę się o tym dowiedzieć tylko wtedy, gdy ktoś życzliwy do nich zadzwonił. Takie zmiany w ostatniej chwili to norma na zawodach, dlatego trzeba być po prostu czujnym.

Gdy po obejściu trasy parkuru wsiadłam na konia i zaczęłam się rozgrzewać, wszystko poszło już szybko. Na placu było tyle koni, że na prawdę nie było trudno się zderzyć. W takiej sytuacji najważniejsze jest żeby mieć oczy dookoła głowy i żeby nie przejeżdżać tuż (lub nawet blisko) za przeszkodami, które ktoś może właśnie w tym momencie skakać.

IMG_4145małe

Gdy wjechałam na parkur nawet nie miałam czasu się denerwować. Donek był jakiś dziwnie aktywny i do tego zachowywał się trochę jak na krosie: ciągnął za głowę i tak jakby się zacinał, że nie mogłam go wygiąć ani nim kontrolować. Poza tym drobnym odstępstwem od normalnego parkuru było całkiem dobrze. Oczywiście w porównaniu do stylowego przejazdu mojej poprzedniczki, która jeździ 1* mój był beznadziejny. Szczególnie nie popisałam się ostatnim skokiem, który (jak to zwykle ja) zamiast wytrzymać,  chciałam zrobić ogromny. Na szczęście Donek jest inteligentny i nie chciał się zabić, zwolnił i tupnął przez co wyszedł kiks. I tak dobrze bo nie zrzucił drąga, ale i tak nie mogłam sobie wybaczyć tej ostatniej przeszkody. Właśnie przez to przez całą dekorację (aż do teraz) jest mi głupio, ale nic nie zmienię. Jedyne co mogę zrobić to spróbować dobrze pojechać w Strzegomiu (Ptkę, więc parkur bedzie ciut wyższy).

I tym sposobem udało mi się zachować pierwsze miejsce w finałowych zawodach Pucharu Polski. Jest to dla mnie dużym wyróżnieniem, bo stawka była mocna. Niektóre dziewczyny z którymi konkurowałam wysiedziały w siodle co najmniej trzy razy tyle czasu co ja. W Pucharze Polski udało mi się zdobyć trzecie miejsce. W czasie dekoracji mówiono, że Puchar ma rangę Mistrzostw Polski, więc tym bardziej się cieszę! :D

Sama dekoracja była dobrze zorganizowana i przebiegła stosunkowo szybko. Oczywiście najfajniejszą jej częścią było wręczenie medali, pucharów i nagród, no i ruda honorowa :) Zawsze wydaje mi się, że nie tylko jeźdźcy lubią tą tradycję, Donek wydaje mi się też to lubi. Przynajmniej patrząc na to jak wystrzelił jak rakieta za końmi, pomimo tego, że próbowałam go przytrzymywać :). Współczuję ujeżdżeniowcom, którzy niestety na zawodach (nie byłam na wielu, ale przynajmniej na OOM uj. tak było) nie mogą zasmakować tego szaleństwa, lub tym nieszczęśnikom którzy mają rundę honorową w kłusie… ;)

IMG_4195małe

 

Od jutra zacznę wieszać filmy z zawodów, a raczej całe mnóstwo filmów. Nie tylko z mojej kategorii, ale także z gwiazdkowych. Niestety trzeba dziś to wszystko wybrać i uporządkować, stąd ta zwłoka. Na facebookowej stronie zebrazklasa.com zrobię album ze zdjęciami, gdzie wielu zawodników tych zawodów będzie mogło siebie odnaleźć :) Miłego oglądania!

Komentarze

2

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.