Fotorelacja z MWiM wkkw w Starej Miłosnej

Sobota zaczęła się od nieprzewidzianie wczesnego ujeżdżenia. Byłam zdenerwowana, jak to przed startem.

Julka ju po przejeździe, a że poszło jej dobrze, była szczęśliwa

Zuzia Leśniak, to na koniu potrafi wyglądać jak dama… :)

Po moim przejeździe nie czułam powagi sytuacji, czyli, że taką słabą dostanę ocenę. Śmiałam się do Ali z tego wystraszenia Sojuza.

Po przejeździe Ani sędzia jej pogratulował. Już w Białce było widać, ze Simbę w ujeżdżeniu na wiele stać.

Na zawody przyjechali moi kuzyni, którzy na co dzień mieszkają za granicą. Trudno im było wytrzymać na zawodach cały dzień, więc polegiwali pod drzewami. Conrad:

I Maxi:

Po ujeżdżeniu trzeba było napisać wpis na bloga… :)

Po południu zaczęło się przygotowanie do skoków. Tu do przejazdu przygotowuje się Julka na Drumli;

Ala na Lagunie:

Przed skokami zrobiło mi się słabo. Nie miałam siły wsiąść na konia. Było strasznie gorąco, a my już byliśmy zmęczeni czekaniem w tym upale. Musiałam wypić Tigera, żeby jakoś przetrwać w siodle. Skoki w dużych koniach poszły dobrze. Po skokach pojechałyśmy obejrzeć przeszkodę wodną. Śmiałam się bo Smoka nie interesowała przeszkoda, ani woda, po prostu zaczął jeść trawę która wystawała z wody.

Niektóre konie miały odruch kopania w tej wodzie, jakby czegoś szukały, np koń Pandy

Po karmieniu koni, około 20.00 poszliśmy jeszcze raz obejrzeć kros.

Niedziela zaczęła się o tyle inaczej, ze wieczorem ukazały się na volcie listy startowe na niedzielę. Tak więc od razu wiedziałam że mam jechać o 12.30. Ale rano w domu było nerwowo, bo i tak nieco zaspałyśmy…

W dużych koniach dobrze poszło Ali na Lagunie, tylko przyjechała trochę przed czasem za co dostała 4 pkt karne.

Potem rozpętała się burza z piorunami, więc Pani Basia uciekła rowerem pod drzewo…

Tymczasem korzystając z przerwy w zawodach (z okazji burzy) dopytywałyśmy trenera, kory już przejechał L-kę na Orionie, jak najlepiej pokonywać poszczególne przeszkody.

Wreszcie przyszedł czas na mnie. Start krosu:

Wiedziałam ze nawet trener miał problem ze zmieszczeniem się w czasie, wiec pędziłam najszybciej jak dotąd w naszej ze Stefanem historii.


Przy ostatniej, wodnej przeszkodzie już trochę wyluzowałam, ponieważ kros poszedł mi do tej pory bdb…

Po przejeździe, gdy wiedziałam ze poszło idealnie i w nomie czasu poczułam ulgę. Zrobiliśmy ze Stefanem to co możliwe żeby nadrobić zepsuty przejazd ujeżdżeniowy.

Po nas były kuce. Dziewczyny były w dobrych nastrojach i nikt się nie spodziewał ze kros LL narobi tyle zamieszania w tej kategorii

Morfeusz pojechał dobrze i w normie czasu. Zupełnie tak jak my, nadrobił nieudany przejazd, tyle ze skokowy.

Malaga pod Alą niestety zatrzymała się na przeszkodzie w postaci bardzo szerokiego rowu, żywcem wziętego z jednej gwiazdki, pomimo tego, że planowane było żeby go nie przeskakiwała, tylko przeszła jego dnem. Niestety nie udało się, a szkoda, bo po skokach ta para prowadziła. Obserwowałam te przejazdy i nie mogłam się nadziwić skąd w tej LL-ce wymyślili taki trudny rów.

Po kucach ruszyły duże konie w kategorii LL. Tu jechała np Magda na Konwalii:

Po krosie zmieniła się cala klasyfikacja. Ania z Morświnem zostali Mistrzami warszawy i Mazowsza wkkw kuców.

Ja zaczynając od trzeciego miejsca w Mistrzostwach dużych koni, skończyłam na pierwszym…

Czasem rodzice lubią sobie przymierzyć nasz medal… Tu Ala z tata :)

W kategorii L, gdzie było łącznie 32 pary, zaczynając od 10 miejsca skończyłam na 2!!! Jednak ten kros był trudny!

A i tak prawdziwy mistrz jest tylko jeden :D

Komentarze

10
  • twojafanka

    Gratulacje !! Jestem zszokowana ,że osoba w moim wieku może zajść tak daleko . Dla mnie jest to niestety nierealne ale życzę Ci abyś zaszła bardzo daleko , a jesteś już na dobrej drodze. Ciesz się z szczęścia jakie Cię spotkało i z tego ,że masz takich cudownych,zaangażowanych w twoją pasję rodziców. Pozdrawiam ;)

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Ja jestem przykładem pokonywania barier. Zaczęłam późno jak na sport jeździecki, nie jestem w żaden sposób rodzinnie związana z końmi, mój tata był absolutnie przeciwny takiej fanaberii, pierwsze prawie dwa lata nie miałam konia, z którym mogłabym startować, miałam same niesportowe, albo dzikie stworzenia pod sobą. Jak dostałam Ryśka to był on po Łukaszu w takim stanie psychicznym, że zrzucał mnie codziennie po kilka razy, a na każdej przeszkodzie starał się zwiać lub mnie zrzucić. Musiałam to wszystko przetrwać, może ktoś inny by zrezygnował, bo stwierdziłby że to nie ma sensu. To że jestestem wysoka bardzo szybko wyeliminowało mnie ze sportu kucykowego, a to tam najłatwiej o sukcesy. Na dużym koniu, który waży tyle co samochód, jest onwiele trudniej. Ale jak się do czegoś dąży baaaaardzo mocno, to prędzej lub później można do tego dojść. Na szczęście w jeździectwie można i poźniej. Np Pani Maria, nasza trenerka od ujeżdżenia zaczęła jeździeć w wieku… 30 lat! I okazało się że ma niesamowity kontakt z końmi, zaczęła startować, a teraz jest sędzią w ujeżdżeniu. W Kwiekach niektórzy zawodnicy mieli 60, 70 lat. Może jeśli teraz nie masz warunków, to znaczy, że później możesz powalczyć…? Trzymam kciuki! O marzenia warto walczyć!

      Odpowiedz
      • Meg

        Gratulacje :-) wreszcie masz wymarzoną czerwoną derkę :-)
        A ja słyszałam że lepiej nie zaczynać jazdy konnej (ani trenować ani nawet rekreacyjnie!) poniżej 10 roku życia… Ale większość osób w moim wieku zaczęła bardzo wcześnie i teraz mają sukcesy… Żałuję że nie uparłam się żeby zacząć wcześniej, bo mogłam hmm… Ale pocieszenie jest takie że ten sport można uprawiać całe życie :-) Na mistrzostwach świata w zeszłym roku czy jakoś wtedy był zawodnik który miał 72 lata! (z tego co pamiętam, w każdym razie sporo. Trochę się rozpisałam ale jeszcze raz gratulacje :-)

        Odpowiedz
  • shiba

    Ja też gratuluję i życzę więcej sukcesów:) Myślę że zajdziesz naprawdę daleko w sporcie;))

    Odpowiedz
  • Ola

    Nie no podziwiam Cię, nie dość, że świetnie jeździsz, zdobyłaś Mistrzostwo Warszawy i Mazowsza to na dodatek podczas jazdy na krosie pozujesz do zdjęć ;D
    Jeszcze raz gratuluję, a ta derka wspaniale pasuje do Smoka ;)

    Odpowiedz
  • olik605

    Jeszcze raz gratulacje!!!Zobacz, zdobyłaś wreszcie wymarzoną derkę mistrza.Świetnie jeździsz i pozujesz do zdjęć na krosie ;). Życzę Ci dalszych sukcesów w jeździectwie!

    Odpowiedz
  • asia

    Moi są przeciwni nawet jeździe REKREACYJNEJ. Dla mnie to też nierealne.Ale życzę ci sukcesów i pozdrów Smoczka o de mnie.:)

    Odpowiedz
  • ada

    a kiedy zaczęłaś jeździć? bo ja chyba jeszcze później niż ty. Zaczęłam mając 11,5

    Odpowiedz
  • Julia

    Czemu za przejechanie krosu przed czasem dostaje się punkty karne?.

    Odpowiedz
  • zebrazklasa

    Dlatego że wtedy zbyt ostro jedzie się konia, zbyt szybki przejazd może oznaczać, że przemęczasz konia.

    Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.