Są różne nauki zbierania konia. Dzisiaj chciałabym powiedzieć o ustawieniu samej głowy, czyli poprawnie mówiąc ganaszowaniu konia. Jeździec raczej nigdy nie stara się ustawić samej głowy, ale całe końskie ciało, z podstawionym zadem włącznie. Jak to wszystko zrobić to duży temat i długie ćwiczenia dla jeźdźca i konia. Tak więc dziś tylko o ganaszowaniu, czyli ustawianiu głowy. Słyszałam o trzech sposobach dokonania tego:
- Robienie pół-parady (pociągnąć, puścić, pociągnąć, puścić) wewnętrzną ręką, poprzez palce dłoni, a zewnętrzną mieć cały czas na kontakcie
- Robienie pół-parady też wewnętrzną ręką, ale poprzez nadgarstek dłoni, poruszając nim poziomo
- Robienie pół-parady zewnętrzną ręką przez palce, a wewnętrzną mieć cały czas na kontakcie
Tu Kasia, zwana Susłem na zebranej Czasadze:
Ja przez panią Basię zawsze byłam uczona pierwszym sposobem. Jednak właścicielka Sojuza mówiła, że ona robiła pół-paradę zewnętrzna ręką i że powinnam też tak robić. Niestety niezbyt mi się to udaje, gdyż przez tyle lat byłam uczona przez p. Basię pierwszym sposobem i nie jest wcale tak łatwo się tego oduczyć, więc Biedny Smok będzie musiała się przyzwyczaić :)
Gdy byłam w Ciechocinku inna trenerka uczyła mnie drugiego sposobu, ale jak tylko wróciłam do Paszkowa to pani Basi się on nie podobał. Uważała, że cofam rękę do uda i przez bardzo długi czas korygowałam ten nawyk i na szczęście udało mi się :)
Utrzymanie kontaktu na zewnętrznej wodzy bardzo ułatwia zakręcanie, a poza tym gdy robi się pół-paradę zewnętrzną wodzą koń jest minimalnie wygięty na zewnątrz co zdecydowanie nie powinno występować, a szczególnie na czworoboku. Za to robienie jej nadgarstkiem często kończy się opuszczaniem ręki, zaburzeniem linii od łokcia przez nadgarstek , dłoń, wodze, aż do wędzidła i trzymaniem rąk za szeroko. Oczywiście wszystko trzeba robić z wyczuciem i nie na siłę.
Każdy trener ma swój sposób zbierania konia i naprawdę trudno jest opanować tę sztukę na tyle, żeby na wszystkich koniach udawało się utrzymać głowę na dole. Na prawdę.
Tu trener i jego słynna, nie znosząca oporu ręka:





Komentarze
shiba
A nie czasem zebrania ze zganaszowaniem? Bo tu chodzi ci o ustawienie głowy czyli zganaszowanie. Mnie uczyli, że półparadę robi się zewnętrzną wodzą i w dobrych książkach też tak jest napisane:) No ale różne mogą być sposoby.
zebrazklasa
Dzięki za korektę. Już uściśliłam o czym mówię we wpisie. Niemniej jednak u mnie w klubie nie używa się pojęcia ganaszowanie, tylko zbieranie.
shiba
Różni ludzie różnie mówią:) Choć w tym przypadku słowo “zebranie” może wprowadzić kogoś w błąd.
TheGrandeSSa
Ganaszowanie jest dość łatwe , ale zebranie to wyższa szkoła jazdy. Mi osobiście udaje się to poprawnie zrobić tylko na dwóch koniach z pięciu, które jeżdżę ;x
Najgorsze jest jak młodzi jeźdźcy robią to siłowo, wręcz rolują konia. Spotkałam się z kilkoma takimi przypadkami i aż żal konia kiedy się na to patrzy ;<
Nancylka
dzięki ! :)
Werka
Ja też używam tego pierwszego sposobu ^^