Sztuka głowy w dół :)

Są różne nauki zbierania konia. Dzisiaj chciałabym powiedzieć o ustawieniu samej głowy, czyli poprawnie mówiąc ganaszowaniu konia. Jeździec raczej nigdy nie stara się ustawić samej głowy, ale całe końskie ciało, z podstawionym zadem włącznie. Jak to wszystko zrobić to duży temat i długie ćwiczenia dla jeźdźca i konia. Tak więc dziś tylko o ganaszowaniu, czyli ustawianiu głowy. Słyszałam o trzech sposobach dokonania tego:

  1. Robienie pół-parady (pociągnąć, puścić, pociągnąć, puścić) wewnętrzną ręką, poprzez palce dłoni, a zewnętrzną mieć cały czas na kontakcie
  2. Robienie pół-parady też wewnętrzną ręką, ale poprzez nadgarstek dłoni, poruszając nim poziomo
  3. Robienie pół-parady zewnętrzną ręką przez palce, a wewnętrzną mieć cały czas na kontakcie

Tu Kasia, zwana Susłem na zebranej Czasadze:

Ja przez panią Basię zawsze byłam uczona pierwszym sposobem. Jednak właścicielka Sojuza mówiła, że ona robiła pół-paradę zewnętrzna ręką i że powinnam też tak robić. Niestety niezbyt mi się to udaje, gdyż przez tyle lat byłam uczona przez p. Basię pierwszym sposobem i nie jest wcale tak łatwo się tego oduczyć, więc Biedny Smok będzie musiała się przyzwyczaić :)

Gdy byłam w Ciechocinku inna trenerka uczyła mnie drugiego sposobu, ale jak tylko wróciłam do Paszkowa to pani Basi się on nie podobał. Uważała, że cofam rękę do uda i przez bardzo długi czas korygowałam ten nawyk i na szczęście udało mi się :)

Utrzymanie kontaktu na zewnętrznej wodzy bardzo ułatwia zakręcanie, a poza tym gdy robi się pół-paradę zewnętrzną wodzą koń jest minimalnie wygięty na zewnątrz co zdecydowanie nie powinno występować, a szczególnie na czworoboku. Za to robienie jej nadgarstkiem często kończy się opuszczaniem ręki, zaburzeniem linii od łokcia przez nadgarstek , dłoń, wodze, aż do wędzidła i trzymaniem rąk za szeroko. Oczywiście wszystko trzeba robić z wyczuciem i nie na siłę.

Każdy trener ma swój sposób zbierania konia i naprawdę trudno jest opanować tę sztukę na tyle, żeby na wszystkich koniach udawało się utrzymać głowę na dole. Na prawdę.

Tu trener i jego słynna, nie znosząca oporu ręka:

Komentarze

6
  • shiba

    A nie czasem zebrania ze zganaszowaniem? Bo tu chodzi ci o ustawienie głowy czyli zganaszowanie. Mnie uczyli, że półparadę robi się zewnętrzną wodzą i w dobrych książkach też tak jest napisane:) No ale różne mogą być sposoby.

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Dzięki za korektę. Już uściśliłam o czym mówię we wpisie. Niemniej jednak u mnie w klubie nie używa się pojęcia ganaszowanie, tylko zbieranie.

      Odpowiedz
      • shiba

        Różni ludzie różnie mówią:) Choć w tym przypadku słowo “zebranie” może wprowadzić kogoś w błąd.

        Odpowiedz
  • TheGrandeSSa

    Ganaszowanie jest dość łatwe , ale zebranie to wyższa szkoła jazdy. Mi osobiście udaje się to poprawnie zrobić tylko na dwóch koniach z pięciu, które jeżdżę ;x
    Najgorsze jest jak młodzi jeźdźcy robią to siłowo, wręcz rolują konia. Spotkałam się z kilkoma takimi przypadkami i aż żal konia kiedy się na to patrzy ;<

    Odpowiedz
  • Nancylka

    dzięki ! :)

    Odpowiedz
  • Werka

    Ja też używam tego pierwszego sposobu ^^

    Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.