Nadrabiam: Finał Pucharu Polski

Niektórzy z Was już się niepokoili, że porzucam bloga.

Strzegom Horse Trials crossowo-skokowo

Drugi dzień zawodów zaczął się równie wcześnie jak poprzedni, ponieważ konkurencja skoków CIC1*J ponownie była pierwszym konkursem, czyli już o 8.

Jeszcze bardziej szalone zawody :P

Kolejny dzień zawodów przyszedł dość szybko, ale tym razem czułam się znacznie bardziej przygotowana zarówno dlatego, że nie były to już moje pierwsze starty na tych koniach od dłuższego czasu, a także ponieważ przeanalizowałam wszystkie przejazdy z poprzedniego dnia i wiedziałam co trzeba będzie poprawić (oczywiście nie twierdzę, że się udało :P).

Postępy i ich brak :P

Ostatnimi czasy, jako że minęła już ponad połowa wakacji ( :C ), a ja prawie cały swój czas spędzałam z końmi (część z Was pewnie ma podobnie), starałam się pogodzić dwa treningi dziennie z przyjemnym wypoczynkiem :).

Łydki drogą do szczęścia :)

Ostatnie treningi z p. Łukaszem wydaje mi się, że były dość znaczące, szczególnie odnośnie skoków na Timonie oraz pracy z Czarkiem, bo w przypadku pierwszego nareszcie ogarnęłam system na skoki, a odnośnie drugiego w końcu zaczyna się mnie słuchać :)

Strzegom Horse Trials – pierwsze zmagania

Środowy dzień przebiegł tak jak każdy inny dzień na zawodach.

BB – test zaufania

Drugiego dnia zgrupowania w związku z tym że większość uczestników miała bardzo długą drogę do domu przed sobą, tym razem zaplanowano 5 treningów od godziny 8.

Wesoło z tymi młodziakami :D

Wczoraj jako, że zaszczyciła nas dobra pogoda, a do tego nie odbywały się żadne zawody na Hipodromie udało nam się po raz pierwszy od dłuższego czasu poskakać krosówki :D Nastąpiła jednak mała zamiana- po niekończących się namowach i błaganiach zgodziłam się oddać p.

Forma jest! :D

Biorąc pod uwagę zbliżające się małymi kroczkami zawody 1* w Strzegomiu (w których startuję na trzech koniach po raz pierwszy), do niedawna odczuwałam lekki niepokój odnośnie kondycji moich koni.