Dzisiaj miałam trening ujeżdżeniowy z panią Marią. Nie ucieszyłam się zbytnio na wieść o tym, ponieważ zwykle treningi z nią są długie i wymagające, a ja w obecnym zakwaszonym stanie nie czułam się na siłach by przez cały czas jeździć w ćwiczebnym i do tego zmagać się z ciężką głową Smoka. Na szczęście pani Maria miała przy sobie cukier, który od razu przyciągnął uwagę Sojuza. Jak tylko go dostał wszystkie kłopoty minęły! Zaczął się wyginać, miał głowę na dole i do tego był miły w pysku, przynajmniej przez pierwszą część jazdy.
W każdym razie najpierw razem z Perłą robiłam serpentyny, przejścia do stępa, ustępowania, a dopiero potem dołączyły do nas Ania i pani Dorotka na jakim nowym koniu.
I wtedy już we cztery robiłyśmy mnóstwo ćwiczeń takich jak przekątne z dodaniami, zatrzymania, wolty itp.
Ogólnie jeździło mi się całkiem dobrze. Myślałam że będzie znacznie gorzej. Niestety pod koniec jazdy Smok zaczął strasznie zgrzytać zębami. Coś mi się wydaje że efekt cukrowego oszołomienia jest krótko trwały, na ale jak to się mówi lepsze to nic nic:)
A tutaj Perła na Dobrodzieniu, na którym z resztą jedzie do Pieniek na wkkw i będzie tam jechała 1*:
No i nareszcie dorobiłam się pięknego zdjęcia koguta ozdobnego :) :
Z wiadomości dnia dzisiejszego Bijou de Bois pod trenerem zdobyła właśnie Mistrzostwo Polski koni 5cio letnich w wkkw!








Komentarze
mojajazdakonna
Jaaaki śmieszny kogut :D