Z wiatrem gnamy…

Dzień się dziś zaczął od tego, że… zaspaliśmy. Mieliśmy wstać o 6.00 a tu o 6.42 okazało się, że wciąż śpimy. A jeszcze przed krosem, który miał się zacząć o 9.50, chciałam jeszcze raz obejść kros. Dlatego skoro już wstaliśmy później niż trzeba, tym sprawniej trzeba się było uporać z przygotowaniami do krosu. Muszę przyznać, że to, że jest z nami mój tata, który dzieli z nami obowiązki (a szczególnie wkręcanie haceli) baaaaaardzo pomaga ;)IMG_3288

Pomimo porannego pośpiechu, na start wybierałam się komfortowo i niespiesznie. Rano gdy szłam trasę krosu trzeci raz – wszystko pamiętałam. Co prawda zauważyłam, że jak pierwszy raz idę kros z trenerem to jest takie lajtowe przejście. On mówi, wydaje się że nic nie zapamiętam, różne rzeczy mogą mnie rozpraszać. Ale drugim razem już nic mnie nie może rozpraszać. Wtedy zapisuję wszystko na swój mentalny dysk, powtarzam co było powiedzianego o technice i czasie przejazdu krosu i wtedy to rzeczywiście utrwalam. Każde następne przejście to już tylko powtórką.

IMG_3519małe

Na kros musiałam się niestety rozebrać ze swojej puchowej kurteczki… Tak więc na rozprężalni, która była na polu nie osłoniętym drzewami i wiatr tak strasznie wiał, było mi MEGA ZIMNO!!!

20131005_092516

Zamarzały mi ręce i w ogóle wszystko. Z tego powodu długo się rozgrzewałam i nawet jak wjeżdżałam do start-boksu było mi zimno, mimo tego, że już byłam po galopach i skokach. Ale odskoki na rozprężalni wychodziły mi przynajmniej w porządku.

IMG_3602

Ruszyłam i pierwsze trzy przeszkody wyszły mi zbyt blisko, czwarta z kolei zbyt daleko. Ale byłam o tyle zadowolona, że miałam nogi z przodu w pozycji “O shit position“. Poza tym chciałam, żeby Donek po pierwszych trzech przeszkodach się nakręcił i to mi się akurat udało. Jak było z górki po piątej przeszkodzie to leciaaaaałłłłłł, leciaaaaałłłłłł! W ogóle nie można go było zatrzymać. Potem było już w porządku, chociaż tam gdzie miałam mieć trzy minuty wyszło mi 2,5 czyli byłam znacznie przed czasem. Wodę przeskoczyliśmy ok. Potem było dość dużo zakręcania, bo trzeba było omijać przeszkody z gwiazdek, więc trochę czasu mi to zajęło. Ale jak minęłam ostatnią przeszkodę to jeszcze miałam 1,5 min czasu a powinnam mieć 40 sec, więc jechałam całkiem wolno. W ostatniej przeszkodzie zresztą tak fajnie mi odskok wyszedł i wszystko miało być tak pięknie… a tu wypadło mi strzemię i już nie wyszło tak pięknie jak miało być ;)

Ale ogólnie kros był ok. Przyjechałam na metę w czasie 4:15 a norma czasu była 4:42, czyli zmieściłam się w normie. Trzeba przyznać, że Donek to wyścigowiec maksymalny :) To co Sojuz osiągał dłuuugą fulą, Doncaster osiąga prawdziwą prędkością. Ewidentnie lubi się ścigać z wiatrem :)

Po południu wyszliśmy sobie na zieloną trawkę trochę pochodzić po lesie i oglądaliśmy z bliska te wszystkie gwiazdkowe przeszkody. To łóżko, które już Wam wczesniej pokazywałam, to ma uszytą prawdziwą pościel w kwiaty! Coś niesamowitego! To była przeszkoda w dwóch i trzech gwiazdkach.

IMG_3840małe

IMG_3829małe

IMG_3830małe IMG_3853małe

Jutro o 8.00 zaczyna się przegląd weterynaryjny. Dziś wieczorem mama zaplotła już Donkowi warkoczyki, bo jutro koniś ma być w jak najlepszej formie i jak najlepiej wyglądać. Przegląd zaczyna się od gwiazdek, moja klasa jest praktycznie na końcu. Konkursy skokowe też zaczynają się od najwyższej klasy a kończą się Lką a potem Ptką. Ja akurat lubię gdy konkursy idą w tą stronę, bo jak się przeszkody zmniejszają, to potem mi się wydaje, że w mojej klasie są takie malutkie. Ale oznacza to, że możliwe, że skończymy całe zawody ok 16.00 a w domu będziemy… lepiej nie mówić. Nad ranem po prostu. Dlatego jutro wpisu nie będzie, ale za to jak zaczną się pojawiać zdjęcia i filmy to będziecie mieli co oglądać :)

Natomiast szybkie wiadomości z jutrzejszego dnia boju znajdziecie na Facebooku na profilu zebrazklasa.com.

Dobranoc i bardzo proszę o życzliwe myśli w naszym kierunku w ciągu jutrzejszego dnia!

PS Dobra wiadomość – za dwa tygodnie jak dobrze pójdzie jedziemy jeszcze na ostatnie w sezonie zawody w Strzegomiu i pierwszy raz z Donkiem będziemy jechać klasę P :)

Komentarze

8

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.