Sześć ważnych lekcji z 2015 roku…
Lubię się uczyć na własnych błędach. Zawsze oglądam filmy z moich startów i patrzę co mogło by być wykonane lepiej.
Lubię się uczyć na własnych błędach. Zawsze oglądam filmy z moich startów i patrzę co mogło by być wykonane lepiej.
Jak co roku czas podsumować co się działo na blogu Zebrazklasa.
Na pewno chcecie mieć co robić przez święta ;P. A ja mając coraz mniej czasu na pisanie, chciałabym się dowiedzieć dlaczego tak na prawdę czytacie mojego bloga? Czy powinnam go nadal pisać? Zatem ogłaszam:
Od czasu zgrupowania oprócz szkoły (oczywiście przedświąteczny natłok), w sumie nie dużo się działo.
Poprzedni wpis skończyłam na połowie pierwszego dnia treningów w Jaszkowie, więc chciałam Wam napisać co było dalej: Po obiadku i chwili na oglądanie filmów ze skoków nakręconych przez moją mamę :P, miałam już kolejny raz wsiadać na Scottiego, tym razem jednak w siodło ujeżdżeniowe.
Jak już wiecie ostatni weekend spędziłam na zgrupowaniu kadrowym w Jaszkowie prowadzonym przez pana Andreasa Dibowskiego i Piotra Kulikowskiego.
Ostatnie tygodnie były czasem ciężkiej roboty, również w celu przygotowania się do nadchodzącego weekendu podczas którego wybieram się na zgrupowanie kadry (którego zresztą nie mogę się doczekać) :).
W ostatni weekend miałam pierwsze treningi skokowe od dłuższego czasu, z Panem Marcinem w roli głównej.