W kółko większe i mniejsze…
Dzisiaj był trening z panią Basią. Do końca nie wiadomo było co robimy, bo Trenerka nam nie powiedziała więc musiałyśmy do niej dzwonić i do tego część naszej grupy myślała, że ma skoki i ubrała siodła skokowe.
Dzisiaj był trening z panią Basią. Do końca nie wiadomo było co robimy, bo Trenerka nam nie powiedziała więc musiałyśmy do niej dzwonić i do tego część naszej grupy myślała, że ma skoki i ubrała siodła skokowe.
Dzisiaj miałam jazdę teoretycznie na 17.30. Tata musiał mnie jednak zawieść do stajni na 16.
Dzisiaj było ujeżdżenie z panią Basią. Wcześniej myślałam że będę jechała program P.
Po pierwsze dzisiaj były skoki! :D Po drugie były skoki z trenerem! :D Trening miałyśmy we trzy: Ania na Wichrze, Magda na Konwalii i ja.
Zawody siatkarskie w niedzielę obejmowały dwa mecze z drużynami które miały 3 miejsce ze swoich grup.
Dzisiaj miałam ujeżdżenie z panią Basią. Tym razem jednak okazało się, że będę miała indywidualną jazdę pierwszy raz od chyba pół roku.
Dzisiaj miałam skoki z panią Basią. Był drobny problem z dojazdem na trening ponieważ mój tata nie mógł mnie podwieść co oznaczało, że powinnam jechać na rowerze do stajni.
Niestety nie zdążyłam na trening od lekarza. Kolejne krople do ucha, ale co gorsza za tydzień znowu wizyta i płukanie ucha :( Sama męka.