Wolny poniedziałek

Dzisiaj wolne od treningów, ale do szkoły trzeba się było przygotować i nadrobić dwa dni, więc nie było lekko.

Bezlitosny deszcz

Dzisiaj było ujeżdżenie z panią Dorotką. Po raz pierwszy miałam jechać program ujeżdżeniowy po wakacjach.

Wreszcie oderwać się od ziemi :)

Dzisiaj dla odmiany były skoki. I do tego nie byle jakie skoki tylko krosówki! Trzeba przyznać że Sojuz dzisiaj był nad miarę energiczny.

Dresażowe rewolucje

Tak myślałam. Dzisiaj było ujeżdżenie z panią Basią.

Niespodziewany urlop

Dzisiaj niestety nie miałam treningu, ponieważ pani Basia gdzieś wyjechała i nie mogła być na rano a my z kolei nie mogliśmy po południu ponieważ wyjeżdżaliśmy do rodziny.

Wszechmocny cukier

Dzisiaj miałam trening ujeżdżeniowy z panią Marią. Nie ucieszyłam się zbytnio na wieść o tym, ponieważ zwykle treningi z nią są długie i wymagające, a ja w obecnym zakwaszonym stanie nie czułam się na siłach by przez cały czas jeździć w ćwiczebnym i do tego zmagać się z ciężką głową Smoka.

Strachy na lachy

Przepraszam że wczoraj nic nie napisałam ale po prostu nie zdążyłam :) Wczoraj miałam galopy kondycyjne.

Na bujanym koniu

Dzisiaj, pierwszy raz od ponad miesiąca siedziałam w siodle.

Wróciłam!

Wróciłam z wakacji dzisiaj w nocy! Jeszcze nie widziałam swojego Smoczka, którym w czasie mojej nieobecności zajmował się Królik.

Przyjacielu – pamiętam [*]

Przedwczoraj minął miesiąc... http://www.youtube.com/watch?v=yYIjbdZtMwM&w=853&h=480