Jak mieszkam
Wiele osób prosiło żebym pokazała Wam swoje mieszkanie w Gdańsku i powiedziała więcej jak mi się mieszka.
Wiele osób prosiło żebym pokazała Wam swoje mieszkanie w Gdańsku i powiedziała więcej jak mi się mieszka.
Drugiego dnia zgrupowania w związku z tym że większość uczestników miała bardzo długą drogę do domu przed sobą, tym razem zaplanowano 5 treningów od godziny 8.
Zgrupowanie w Białym Borze niestety już dobiegło końca, po dwóch dniach ciężkiej pracy czas wracać do domu.
Dzisiejszy dzień minął pod znakiem koni, bo przecież jeżeli ma się wolny dzień zarówno od szkoły jak i od nauki, to trzeba cały spędzić w stajni :D Tak więc jako że nigdzie nie musiałam się spieszyć objeżdżenie trzech koni, umycie i ogolenie jednego z nich zajęło mi ponad 10h (to może zrozumieć tylko jeździec :P).
Ostatnio jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności (na pewno przypadkowo :P) gdy mnie nie ma w stajni (przez minione dwa tygodnie z powodu szkoły musiałam mieć po jednym dniu wolnego od stajni, aby przeznaczyć ten czas na naukę) zazwyczaj wtedy Trenejro ma treningi skokowe, w związku z czym gdy wracam czeka na mnie… kolejna fascynująca przygoda z ujeżdżeniem :P Podczas wczorajszych treningów jak zwykle mieliśmy pracować nad rozluźnieniem koni oraz w ramach dodatkowej rozrywki w planie uwzględniliśmy również kilka elementów programu 1*.
Dzisiejszy dzień zaczął się wyjątkowo wcześnie, ponieważ pierwszy trening został ustalony już na 8.
Ostatnimi czasy jako, że najbliższe zawody na które się wybieram są dopiero za miesiąc, mamy wreszcie czas żeby skupić się nad moją techniką jazdy oraz nad poprawą muskulatury koni.
Jak pewnie zauważyliście, nieodłączną i prawie niezbędną częścią sportu są luzacy.
Wczoraj jako, że zaszczyciła nas dobra pogoda, a do tego nie odbywały się żadne zawody na Hipodromie udało nam się po raz pierwszy od dłuższego czasu poskakać krosówki :D Nastąpiła jednak mała zamiana- po niekończących się namowach i błaganiach zgodziłam się oddać p.