Jak to zwykle bywa przy zawodach trzydniowych- cała środa poświęcona była na pakowanie sprzętu, a w czwartek około 6 rano zwarci i gotowi wyjeżdżaliśmy już do Strzegomia.
Droga upłynęła całkiem szybko, bo zaledwie po 8 godzinach ok 14.00 byliśmy na miejscu. Tak jak zawsze rozpakowaliśmy wszystko, nakarmiliśmy konisie, potem musieliśmy przygotować je do przeglądu a po przeglądzie od razu osiodłaliśmy i pojechaliśmy na rozruch.
Zarówno tego dnia jak i następnego rano przed ujeżdżeniem, kucyki były dość mocno pobudzone nowym miejscem, końmi itd, co dawało nadzieję, że na ujeżdżeniu też takie energiczne będą. Niestety się troszkę przeliczyłam ponieważ tak jak na rozprężalni obydwa w miarę szły do przodu (i tak dość mało, ale Trener mówił, że na czworoboku się obudzą) to po wjechaniu na czworobok nie dostały powera, szczególnie Chenaro… Jak widać na filmie po mojej twarzy przejazd na Chenaro był dla mnie jak maraton. Już podczas kłusów dyszałam jak szalona. Ogólnie z tego przejazdu jestem bardzo zadowolona, ponieważ pomimo tego, że koń był trochę sztywny to i tak udało mi się wykonać wszystkie elementy w miarę dobrze. Szczególnie jestem dumna z galopów, ponieważ zarówno dodania, jak i skrócenia (które są trudniejszymi elementami) oraz kontrgalopy wyszły bardzo dobrze i tym razem ani w jednym ani w drugim nie zmienił mi nogi :D. Była jedna rzecz, która mi się nie podobała, a mianowicie mój dosiad, gdyż przez to, że dużo energii i koncentracji wymagała ode mnie jazda do przodu, zapomniałam o sylwetce, przez co byłam bardziej zgarbiona niż zwykle. Dlatego postanowiłam, że poprawię się na Timonie i to mi się udało jak sami zobaczycie.
Niestety przez półtorej godziny jakie miałam między przeglądem weterynaryjnym a oglądaniem parkouru udało mi się przesłać jeden film, tak więc dziś tylko ujeżdżenie na Chenaro. Jutro reszta filmów.
Odnośnie przejazdu na Timonie niestety nie jechało mi się tak dobrze jak w Jaroszówce. Wydaje mi się, że było to spowodowane za małą ilością łydki z mojej strony, ale też Timon był trochę bardziej niespokojny i mniej stabilny w ustawieniu niż wtedy, co widać będzie na filmie w galopach gdy mi się trochę przeganaszowywał. To wskazuje na to, że używałam trochę za dużo ręki. Ogólnie wszystkie elementy były ok, trochę za mało widoczne dodania, ale bardziej zależało mi na tym, żeby skrócić i wykonać dobrze kontrgalop niż żeby efektownie dodać. Niestety na koniec już zabrakło mi koncentracji na tyle, żeby zatrzymać się precyzyjnie w punkcie X, jak zobaczycie na filmie zatrzymałam się zdecydowanie za daleko (ale przynajmniej równo stanął). Po wynikach można jednak wnioskować, że obydwa kucyki się poidobały, ponieważ po ujeżdżeniu zajmowałam pierwsze (43,5 pkt na Czarku) i drugie miejsce (45,2 pkt na Scottym) na 33 pary :D
Po południu wybraliśmy się z Trenerem na cross. W sumie pomimo tego, że się go bałam, to uważam, że był on bardzo dobrze ustawiony, bo poziom nie był zbyt trudny, ani przeszkody zbyt wysokie, ale też był wymagający pod względem technicznym. Jako, że była to długa gwiazdka międzynarodowa, to było dużo miejsca do galopowania między przeszkodami gdzie można było nadrabiać czas. Ale równie wiele pojawiało się kombinacji. Szczególną uwagę przykuła mi kombinacja ze stołem, gdzie po jego skoczeniu miało się cztery fule po łuku do białego wąskiego frontu i trzeba tam było uważać, ponieważ jeżeli skoczyło by się zbyt dużym skokiem przez stół to mogłoby to za skutkować niewyrobieniem się na zakręcie do wąskiego. Poza tym takiego rodzaju przeszkody są dość podchwytliwe, bo jeśli odległość się nie zgadza, zawodnicy często przyśpieszają do przeszkody tym samym pochylając się, a szczególnie jeżeli chodzi o wąskie fronty jest bardzo prawdopodobnym, że konsekwencją będzie wyłamanie.
Trudność kilku innych kombinacji polegała na bardzo ostrych zakrętach przy których jeżeli nie zmniejszyło się tempa przed pierwszą przeszkodą, można było się nie wyrobić. Jeszcze jedną rzeczą która wzbudzała we mnie obawy, była kombinacja po łuku: zeskok z bankietu ok 140 cm (za kłodą widoczną na zdjęciu był właśnie ów zeskok), w lewo skręt o 90 stopni i najazd na dość szeroki stół.
Trudność tej kombinacji polegała na tym, że była ona ustawiona z górki, przez to konie się mocno rozpędzały, a jeśli przy zeskoku wysunęły by się jeźdźcowi wodze, to mógłby nie zahamować konia i nie trafić w następną przeszkodę. Tego szczególnie obawiałam się jeżeli chodzi o Czarka, ponieważ on jako młody koń mógłby zeskoczyć z bankietu dużym susem, jeszcze do tego, mogło mnie wywalić z siodła i zanim bym się pozbierała, kolejna przeszkoda byłaby za mną w tyle. Dlatego Trener dał mi wskazówkę, że zanim zacznie się skręcać, to najpierw powinno się pojechać kilka ful do przodu, zebrać konia i dopiero skręcać. Dzięki temu w wolniejszym tempie można zrobić ostrzejszy zakręt i ma się ustawienie konia pod kontrolą.
Jeszcze trzeba poruszyć temat wytrzymałości zarówno koni jak i mojej. Cross miał 3640m długości, które należało przejechać w tempie 520m/min, co dawało normę czasu 7 minut. Dodatkowo trzeba było oddać około 30 skoków… Szczerze mówiąc o konie bałam się trochę mniej niż o mnie bo ostatnio podczas przejazdu na Czarku w Jaroszówce już w 2/3 crossu byłam mocno zdyszana. A tutaj trasy było dwie minuty więcej na każdego konia… Dodatkowo na koniec crossu postawiono też dość trudne kombinacje na duże skoki, szczególnie wtedy trzeba konia pilnować, żeby przypadkiem się gdzieś nie zatrzymał, bo nie starczy mu sił. Pod koniec trasy gdy jeździec jest zmęczony bywa, że brakuje mu koncentracji i spada efektywność pomocy. Tak więc jak sami widzicie miałam wiele obaw przed crossem i na prawdę mocno się nim stresowałam.
Ale jak mi to poszło napiszę jutro, bo muszę właśnie przygotowywać się do skoków, czyli ostatniej rozgrywki w tych zawodach…













Komentarze
justii
och oby ci dobrze poszło!! super, ze sobie poradziłaś z tym wszystkim, oby tak do końca!! powodzenia!!
wiktoria
Super trzymam kciuki za Was☺
wiktoria
Super trzymam kciuki za Was
Ola
Mega GRATULUJE !! Widziałam już wyniki skoków. ;)
konik6628
Wielkie gratulacje ;)
Patrycja
Super ! Jesteście genialni :D Trzymam kciuki …
HuculkaPL
Piszesz, że niby nie podobała ci się twoja sylwetka, a ja i tak nie mogę się na nią napatrzeć :D Powodzenia na skokach ;)
kasia
Co wygrałaś? ;)
zebrazklasa
250 Euro :D
Werka
super! :)
Werka
Gratulacje! Zdecydowanie nalezy Ci się sushi :D
Zeberka
Cześć
jesteś genialna ale mam pytanko jak wybrać dobry klub jeździecki sportowy jak by co to jestem z Gdańska i oczywiście trzymam kciuki
zebrazklasa
Trzeba sprawdzić jakie ma klub osiągnięcia sportowe (są rankingi co roku), jacy trenerzy uczą w danym klubie a przede wszystkim czy specjalizuje się w sporcie który Cię interesuje. Ale na Pomorzu chyba dominują skokowcy :)
asia
Gratuluję świetnego wyniku!!!
Zeberka
Bardzo dziękuję za odpowiedź a i jak ty interesuje się wkkw
Zeberka
Wiem że znów pytam ale gdzie teraz trenujesz?
Zeberka
Widziałam twój filmik ze skoków wielkie gratulacje dla was a i kros też genialny
Hania Sikorska
GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kartagina
Czyli udalo Ci sie zrobic klasyfikacje na ME? Mam jeszcze pytanie, na ilu koniach mozesz startowac w mistrzostawach polski a na ilu w mistrzstwach europy?
zebrazklasa
na MP mogę startować nawet na trzech, ale najrozsądniej jest na dwóch, natomiast na ME trzeba jechać jednym…
justii
jej super, cieszę się twoją wyqraną jakbym sama wyqrała :p Podziwiam i qratuluje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zeberka
Wiem że znów pytam ale gdzie teraz trenujesz?
Werka
Gosia trenuje na hipodromie w Sopocie :)
justii
poczytaj bloqa ona o wszystkim pisze w zakładkach. masz tam jak wybrać klub, konia itd. ;)
fourhorseshoe.blogspot.com
Pięknie się prezentujecie w tym fraku ujeżdżeniowym, nie mogę się napatrzeć ! ;-)
Marysia
Ale ładnie Ci w tym fraku! ;*