Ujeżdżeniowe początki 2017

Witajcie ludziska po kolejnej dłuższej przerwie, mam dla Was dobrą wiadomość albowiem aktualnie mam ferie i będą się one ciągnąć aż do 30, co oznacza że wreszcie mam trochę czasu na zajęcie się blogiem (również się cieszę z tego powodu).

Nadrabiam: Finał Pucharu Polski

Niektórzy z Was już się niepokoili, że porzucam bloga.

Włoska przygoda

Bardzo długo zbierałam się do napisania tego postu, głównie dlatego, że od powrotu z Włoch czekały mnie jeszcze zawody w Baborówku podczas których nie miałam zbytnio czasu na poświęcenie się tak długiemu wpisowi, a potem z powodu zalewu zaległości i aktualności z mojej ukochanej szkoły.

Zgrupowanie przed Mistrzostwami Europy

Zgrupowanie przygotowujące do Mistrzostw Europy, w którym miały wziąć udział tylko pary startujące w tych zawodach brzmiało całkiem zachęcająco.

MPJ 2016 – ostatnie wyzwanie

Nareszcie przyszedł czas na zmierzenie się z ostatnim, rozstrzygającym zadaniem, czyli skokami.

Po krosie bez zmian

Po dwóch dniach prawdziwych wakacji spędzonych w całości na leniuchowaniu nareszcie przyszedł czas na dokończenie relacji z MPJ :) W sobotę - dniu krosu - po raz kolejny konkurs juniorski zaczynał się późnym popołudniem, tak więc było mnóstwo czasu szczególnie na wyspanie się, obejście po raz kolejny trasy krosu, no i ewentualnie stresowanie się.

Nie jest źle…

Tzn zależy z jakiej perspektywy. Bo zamiast jechać zawody na dwóch koniach, musiałam wycofać Scottiego ponieważ po podróży do Niemiec nie czuje się zbyt dobrze i nie było sensu go zmuszać.

Zbierając siły

Dawno się już nie odzywałam, a tu mój świat znów wywrócił się do góry nogami.

Byle do przodu!

Muszę przyznać, że mimo niezbyt wielu atrakcji poza stajnią oraz tylko dwoma końmi do zajmowania się, czas płynie tutaj wyjątkowo szybko.