Kibicując chłopcom
Jak wiecie pozwoliłam sobie ostatnio na przerwę w treningach z okazji ferii.
Jak wiecie pozwoliłam sobie ostatnio na przerwę w treningach z okazji ferii.
W związku z przygotowaniami do weekendowych zawodów (znowu regionalne skoki w Sopocie), wczoraj od razu po powrocie Trenejra z Lublina zabraliśmy się do roboty.
Muszę przyznać, że ten wyjazd okazał się być najlepszym terenem w moim życiu! Pomysł o wyjeździe konno nad morze powstał na spotkaniu, kiedy to w piątek rozmawiałyśmy z panią Asią o naszych kucykach.
Po pierwsze chciałabym Was przeprosić za tak długi okres bez wpisów, ale niestety zepsuł mi się komputer w Gdańsku przez co musiałam czekać z postem, aż przyjadę do Warszawy.
Jeszcze do końca nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że ostatnie treningi zarówno na Czarku jak i na Sojuzie mogą okazać się przełomowymi.
Jakie są Wasze noworoczne postanowienia? I (co ważniejsze) czy jak na razie udaje się Wam ich dotrzymać? Odnośnie moich, muszę przyznać, że jakoś nie udało mi się ich zebrać wiele (oczywiście nie licząc takich drobnostek jak np.
Podczas ostatnich kilku dni wiele się zdarzyło: od lekkiego załamania nerwowego po pełne zadowolenie, jednak najważniejszy jest fakt, że powoli wracamy do formy :) W ubiegłym tygodniu podczas jednego z treningów na Sojuzie miałam wrażenie, że wszystko co wypracowaliśmy przez ostatnie miesiące przestało istnieć.
Przez ostatnie dni nie odzywałam się zbyt często :( ponieważ okazało się, że po świątecznej przerwie nawarstwiło się wiele rzeczy do zrobienia zarówno w stajni jak i w szkole :( Mam nadzieję, że niewielu z Was popełniło ten błąd i poprzekładało sobie sprawdziany na teraz.