Szalone zawody

Zgodnie z tym co napisałam wczoraj na Fb, z aktualnymi zawodami wiązałam bardzo duże nadzieje, ponieważ ostatnie treningi skokowe na kucykach były bardzo fajne: Czarek zaczął być bardziej na pomocach dzięki czemu łatwiej było mi go ogarnąć, a Timonek już prawie w ogóle się nie roluje, dzięki czemu znacznie łatwiej uniknąć sytuacji kiedy by mnie wciągał w przeszkodę.

Ujeżdżeniowy freestyle :P

Dwa dni zawodów ujeżdżeniowych za mną i tak jak się tego spodziewałam wcale nie było nudno ;) Winter Dressage Cup to cykl zawodów ujeżdżeniowych, które obywają się na hipodromie od stycznia do marca.

Sześć ważnych lekcji z 2015 roku…

Lubię się uczyć na własnych błędach. Zawsze oglądam filmy z moich startów i patrzę co mogło by być wykonane lepiej.

Pierwsze grudniowe zawody

Mój wczorajszy dzień zaczął się dość wcześnie.

Lepsza kontrola, gorszy wynik

Drugiego dnia skokowych zawodów, ponownie jechałam klasę L i P, ale tym razem plan miał zostać wykonany.

Przypadkowa wygrana

Jak już pewnie część z Was wie z Fb, dzisiejsze zawody pod względem wynikowym poszły mi całkiem nieźle (włączając w to pierwsze miejsce w klasie L).

Wypracowany sukces!

Sobota była dniem zdecydowanie największej próby, szczególnie odnośnie 2* na Sojuzie.

Dziwny dzień

Dzień rozpoczął się od tego, że miałam wstać o 5.

Pracowity dzień

W niedzielę startowałam na dwóch koniach: na Timonie dwukrotnie w N1 i na Sojuzie też w N1.

Skaczemy

Witajcie ponownie po dłuższej przewie, w końcu udało mi się trochę bardziej dostosować do ilości roboty szkolnej dzięki czemu mogę wygospodarować sobie czas na pisanie :).