Wesoła historia o zawodach w Sopocie :D

Dzień dobry wszystkim! Minął już tydzień od naszych pierwszych tegorocznych zawodów w Sopocie, więc jestem Wam winna jakąś relację :) Były one o tyle wyjątkowe, że ja występowałam jedynie w roli luzaka i pomagałam przy przygotowywaniu moich koni dla startującego na nich Alika.

Włoska przygoda

Bardzo długo zbierałam się do napisania tego postu, głównie dlatego, że od powrotu z Włoch czekały mnie jeszcze zawody w Baborówku podczas których nie miałam zbytnio czasu na poświęcenie się tak długiemu wpisowi, a potem z powodu zalewu zaległości i aktualności z mojej ukochanej szkoły.

Jeszcze bardziej szalone zawody :P

Kolejny dzień zawodów przyszedł dość szybko, ale tym razem czułam się znacznie bardziej przygotowana zarówno dlatego, że nie były to już moje pierwsze starty na tych koniach od dłuższego czasu, a także ponieważ przeanalizowałam wszystkie przejazdy z poprzedniego dnia i wiedziałam co trzeba będzie poprawić (oczywiście nie twierdzę, że się udało :P).

Sopockie przygody

Nawiązując do ostatniego wpisu ani się obejrzałam, a tu już poniedziałek :P Wystarczyło jedynie dobrze się bawić podczas zawodów w Sopocie i wystartować dwa razy na Scottim, a czas sam tak szybko upłynął :) Ale najpierw chciałam Wam opowiedzieć co się działo w Sopocie.

BB – test zaufania

Drugiego dnia zgrupowania w związku z tym że większość uczestników miała bardzo długą drogę do domu przed sobą, tym razem zaplanowano 5 treningów od godziny 8.

Powoli, ale do przodu :)

Dzisiejszy dzień zaczął się wyjątkowo wcześnie, ponieważ pierwszy trening został ustalony już na 8.

Forma jest! :D

Biorąc pod uwagę zbliżające się małymi kroczkami zawody 1* w Strzegomiu (w których startuję na trzech koniach po raz pierwszy), do niedawna odczuwałam lekki niepokój odnośnie kondycji moich koni.

Z nową energią do pracy :)

Podczas ostatniego tygodnia zarówno ja, jak i wszystkie trzy kucyki mieliśmy coś w stylu mini wakacji.

Dwa oblicza crossu

W niedzielę przyszedł czas na cross. Jako, że konkursy szły od najniższych klas mój pierwszy start zaplanowany był dopiero na 13.