Dwie twarze Olimpiady Młodzieży
To były trudne zawody. Z jednej strony niedawna kontuzja Smoka, niepewność czy się dostanie na OOM, moje wciąż bolące stłuczenie biodra.
To były trudne zawody. Z jednej strony niedawna kontuzja Smoka, niepewność czy się dostanie na OOM, moje wciąż bolące stłuczenie biodra.
Dzień zaczął się dziś o 8.00 od konkursu ujeżdżenia kuców.
Rodzice przyjechali po mnie do Bolęcina na tyle późno, że musieliśmy strasznie się spieszyć, żeby zdążyć do Facimiecha.
Na zgrupowaniu okazało się, że Sojuz nadal niezbyt dobrze chodzi, tzn chodzi niepewnie.
Poniżej fotorelacja z eliminacji skokowych w Białce, którą przygotowałam wcześniej na zapas i poprosiłam mamę, żeby ją tylko opublikowała jak będę na zgrupowaniu.
Wczorajszy dzień był pełen napięcia. Wreszcie zadzwoniła weterynarz i powiedziała, że jest bardzo duża poprawa u Smoka i możemy jechać.
Po pierwsze są już oficjalne wyniki kwalifikacji do OOM w skokach i już oficjalnie zakwalifikowałam się także do tej konkurencji!!! Super! http://pzj.
Parkur pierwszego finału był strasznie długi. Miał 11 przeszkód i 13 skoków, czyli że było 11 przeszkód ale w tym 2 szeregi, które są A, B i nie liczą się jako dwie oddzielne przeszkody.
Wymyśliłam sobie, że na dzisiejszy konkurs założę na smoka czerwone ochraniacze na nogi wygrane w Pieńkach.
Niestety, przykro mi ale nie utrzymałam się na 5 miejscu :( Czemu zawsze mi muszą się przydarzać takie rzeczy?! Wszyscy inni jadą ładnie bez żadnych dziwnych przypadków, a ja nie mogę.