Dzisiaj miałam trening mini skokowy z trenerem w postaci mamy.
Dzisiaj było lekkie ujeżdżenie z Królikiem.
Dzisiaj urządziłam sobie jazdę ujeżdżeniową pod wieczór z mamą jako trenerem.
Dzisiaj to już w ogóle nie mam o czym pisać. Od rana stosuję przyspieszoną metodę leczenia rany pod kolanem, czyli leżę i oglądam telewizję.
Dzisiaj do stajni pojechałyśmy o 11.00 bo musiałyśmy się z wszystkim wyrobić do 13.
Po jednym dniu przerwy od jazdy od dziś Smok musi chodzić.
OD RANA ŻAR!
Nie będę dziś wiele pisać, bo po prostu umieram ze zmęczenia.
Jak jechałam do Swoszowic z perspektywą zostania dwa dni totalnie samej w obcym miejscu w namiocie, nie było mi wesoło.
Uwaga, film trwa 15 minut!