Intensywne przygotowania :)
Po pierwsze winna Wam jestem zdjęcia Sojuza z różowym kucykiem.
Nareszcie wolna :) Dobiega koniec roku szkolnego i i pewnie tak jak większość z Was wreszcie skończyła się ta cała harówa- klasówki, poprawki ocen, dodatkowe prace.
Im więcej ma się do czynienia ze zwierzakami (i im więcej ich jest) tym bardziej zauważa się ich indywidualne cechy.
Przez ostanie kilka jazd na Ostlerku, krótko mówiąc musiałam się dużo wysilić żeby np.
W związku z tym, że moja mama od kiedy jeździła w młodości marzyła o pojechaniu w teren, postanowiłyśmy z panią Kasią zabrać ją na taką przejażdżkę.
W związku z bliskimi zawodami wkkw w Strzegomiu we wtorek cały dzień został poświęcony na trening krosowy.
Przed egzaminami przerzuciłam się na teoretycznie lżejsze zajęcie niż ujeżdżenie.
Mamy za sobą pierwszy start Sojuza w tym sezonie :). Jechał jak wiecie P2 (11 par) i P4 (4 pary) w zawodach regionalnych w Podkowie Leśnej pod Panią Kasią.
Ufff, wreszcie udało mi się zgrać film z Walewic na Ostlerze.
Czy wy też tak macie, że z treningu na trening nagle pojawia się problem, na który wcześniej nikt nie zwracał uwagi? Otóż właśnie tego doświadczyłam.