Zawsze jest jakiś pierwszy raz

W niedzielę kiedy to przyszedł czas na próbę terenową byłam naprawdę zestresowana. Po raz koleiny były to moje pierwsze razy- i na Sojuzie pierwsza 1* i na Scottym. Obawiałam się też niektórych przeszkód, które potencjalnie mogły sprawić większe problemy. Wydaje mi się że częściowo przez to że Donek nie lubił rowów ja też zaczęłam, w związku z czym bałam się kombinacji 7AB – stacjonata, fula i jakby z zaskoczenia rów w dołku. 7 7b

Z jednej strony wiedziałam, że Timi skacze je bez problemu, a Sojuz nawet nie zdążyłby się zatrzymać przed, ale tak czy tak to zadanie wywoływało u mnie lekki niepokój. Na krosie było też kilka kombinacji technicznych, przeszkody ustawione pod dużym kątem, ale chyba największy respekt czułam do wąskich frontów. Niestety było ich całkiem dużo: pierwszy pojawił się już na 4 przeszkodzie w linii z hyrdą po lekkim łuku:

4A 4B

potem w wodzie (na szczęście postawiono obok niego drzewka):

12 13

no i świnka i dwa domki w linii po skosie ze wskokiem do wody:

15 16A

No i wreszcie przedostatnia kombinacja hyrd po łuku:

19AB

Zapowiadało się ciekawie…

W moim konkursie który zaczynał się o 12.20 startowałam jako pierwsza i jako przedostatnia, zaczynając od Sojuza. Na Sojuzie moim zadaniem było jechać w tempie, nie gnając kucyka za bardzo, ale co ważne przy najeździe na każdą przeszkodę miałam mieć całkowita kontrolę, czyli równo i precyzyjnie. Na rozprężalni i tuż przed startem starałam się jak najbardziej skoncentrować na robocie.

IMG_2752 IMG_2775 IMG_2786 IMG_2836 IMG_2849

Wiedziałam, że Sojuz jest doświadczonym koniem i nie powinno być żadnych problemów na przeszkodach lecz także nie mogłam zapomnieć, że jest to tylko zwierzę i nie można mu zaufać w stu procentach. Do tego to czekanie, kiedy to człowiek aż nie może wytrzymać ze stresu… Wreszcie usłyszałam odliczanie i w końcu wystartowałam.

Co do krosu na Sojuzie, uważam go za jeden z najbardziej udanych w moim życiu. Smok był pewny, super galopował nawet pomimo nienajlepszego podłoża a do tego nie pasowało mi tylko do jednej przeszkody :) Tak jak się spodziewałam odnośnie rowu, bardzo pomogła mi w jego pokonaniu siła rozpędu. Przy najeździe na stacjonatę pamiętałam: nogi do przodu, zamknięte pomoce, przyciśnięte ostrogi. Odległość pasowała lecz gdy już byłam za nią Sojuz trochę się spojrzał na dół, przez co i ja się pochyliłam. Czułam się jak w zwolnionym tempie- chwila zawahania, głębokie analizowanie zadania, a następnie dziki wyskok w górę. W tamtej sytuacji tylko myślałam żeby nie spaść :P Reszta przeszkód poszła wręcz jak po maśle, nawet z hyrdami pod dużym kątem gdzie bałam się, że się nie wyrobię w zakręcie nie było problemu. Ostatecznie mój czas wynosił 5.14, więc spóźniłam  się 5 sekund, ale akurat na czasie mi nie zależało. Pierwsza gwiazdka zaliczona na czysto :D

Podczas szybkiej zmiany koni, kłębiły mi się w głowie dwie myśli:

1) jestem wyczerpana, jak mam przejechać jeszcze jeden kros?!,

2) oj mamuś, co ja bym bez ciebie zrobiła… <3

Przyszedł czas na Timiego. Co mnie troszkę zaskoczyło na rozprężalni nawet w obliczu bliskich konfrontacji z innymi końmi kucyk zachowywał się bardzo przyzwoicie (może miał wyrzuty sumienia za poprzedni dzień :P).

IMG_2977 IMG_2996 IMG_3079 IMG_3087

Tak samo odnoście przeszkód- troszkę do nich ciągnął, ale cały czas miałam nad nim kontrolę. Przy najeździe na wąski miałam wzmożoną czujność, lecz okazało się, że nawet bez niej pokonałabym tą przeszkodę bez problemu :)

Tak jak już mówiłam czekanie na start jest najgorsze, a w związku ze zdemontowaniem jednej z przeszkód przez poprzedniego konia to oczekiwanie przedłużało się w nieskończoność. Głównie miałam się skupić na przeszkodach, czas nie grał roli. Podczas odcinków do galopowania miałam „złapać feeling”- wyczuć jaki mam utrzymywać półsiad tak by być w równowadze, jakie tempo jest odpowiednie, co robić jeżeli Timi opuszczałby głowę itp.

Jak się okazało na końcu jechałam za wolno, a mi się wydawało że jest dobrze. Niestety jest to częściowo przez jazdę na Sojuzie- strasznie ciężko jest w tak krótkim czasie przestawić się z tak różnych koni. W porównaniu do ogromnych powolnych fuli Sojuza, Timi zawsze wydaje się szybki :P Co do przeszkód nie pasowało mi częściej niż u Smoka, ale z kolei przy rowie kucyki zachowały się bardzo podobnie. Najciężymi punktami trasy zdecydowanie były wąskie fronty. Do tego w wodzie bardzo mocno pilnowałam Scottiego przy czym też siedziałam mocno z tyłu. Właśnie to wyratowało mnie od gleby :P Zamiast tupnąć Timi jakoś dziwnie odbił się z piątej nogi… zresztą sami zobaczycie :)

Niestety przez moje stosunkowo wolne tempo zostałam częściowo dogoniona przez następnego zawodnika. Co prawda sędziowie mogli go wypuścić trochę później obserwując sytuację, bo gdybyśmy spotkali się w trochę innym miejscu byłoby to naprawdę niebezpieczne. W sumie na szczęście skończyło się to tylko na wypadniętym strzemieniu i mojej dekoncentracji. Niefart polegał na tym, że zdarzyło się to przy najeździe na kombinację złożoną z trzech wąskich… Ta wyłamka była moim błędem, ponieważ nie przypilnowałam Timiego do końca, czego dowodem jest fakt, że przeszkodę 19 a czyli wysoką hyrdę po łuku (ostatnie zdjęcie powyżej), która była jeszcze trudniejsza od domków przy odpowiednim zachowaniu jeźdźca Scotty skoczył bez zawahania.

Ogólnie chyba najbardziej zadowolona byłam z mojego dosiadu podczas tych krosów (oprócz oczywiście wysiłków kucyków). Po każdym z przejazdów słyszałam od Trenejra pochwały na temat mojego dosiadu np. przy akcji na wąskim froncie w wodzie z Timonem. Wreszcie mogłam z pewnością stwierdzić, że zrobiłam jakiś progres :)

IMG_3153 IMG_3166

Po ekspresowej akcji pakowniczej i dekoracji mogliśmy wyruszyć w długą podróż. Niestety szybko zaszło słońce przez co nie mogłam pogrążyć się w lekturze, ale wtedy przyszła jeszcze jedna opcja- spanie :P Do stajni zajechaliśmy koło 24.00, a zanim się rozładowaliśmy i obrobiliśmy konie była 1.00 w nocy. Oczywiście żeby nie było następnego dnia nie mogłam iść do szkoły :P

Komentarze

25

DODAJ KOMENTARZ? USUŃ ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.